Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruski szpieg skazany w Polsce

16 września 2009, 15:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pięć lat i sześć miesięcy więzienia - taki wyrok za szpiegostwo przeciw Polsce usłyszał Siergiej M. Tajny proces w jego sprawie trwał ponad rok. Sąd uznał, że Białorusin chciał kupić tajne informacje o polskim rządzie. Adwokaci szpiega nie odpuszczają i zapowiadają odwołanie od wyroku.

Uzasadnienie decyzji sądu było tajne ze względu na tajemnicę państwową. Poznaliśmy tylko wyrok.

43-letniego dziś , na wniosek Polski, która potem zażądała jego ekstradycji. W 2007 r. zgodził się na to litewski sąd.

M. został oskarżony o . Według prokuratury w Sopocie, mężczyzna "w latach 2005-2006 na terenie obcych państw nakłaniał obywatela Polski do działań na rzecz białoruskiego wywiadu przeciwko Polsce".

Podczas ogłaszania wyroku sędzia ujawnił dokładne zarzuty aktu oskarżenia. I tak w 2005 r. w Mińsku M. zaproponował obywatelowi Polski Krzysztofowi G., ówczesnemu konsulowi RP na Białorusi, płatne udzielanie informacji wywiadowi białoruskiemu. Siergiej M. chciał uzyskać od G. z numerami ich telefonów służbowych, , szczegółowe informacje o kancelarii tajnej MSZ wraz z nazwiskami jej personelu i rozkładem pokoi oraz dokumenty MSZ na temat Rosji i Białorusi.

Według aktu oskarżenia, M. ustalił z G. tajny system łączności, a podczas spotkań w Pradze za obietnicę udzielenia mu żądanych informacji zapłacił G. 500 amerykańskich dolarów i 850 euro.

. Twierdził, że jest niewinny i padł ofiarą prowokacji.

W czerwcu tego roku tygodnik "Polityka" podał, że litewskie i białoruskie media ujawniły pełne dane osobowe głównego polskiego świadka, co może narażać go na niebezpieczeństwo. Według "Polityki", Krzysztof G. był pracownikiem wywiadu PRL, potem przejętym przez wywiad UOP i "świadomie posłużył on Agencji Wywiadu jako przynęta". Zdaniem tygodnika, jako konsul na Białorusi, G. podjął za wiedzą polskich służb specjalnych grę z M. Według "Polityki", świadek ten za sugestią polskiego wywiadu "ściągnął" M. do Wilna na spotkanie, gdzie go zatrzymano.

Z powodu swej przeszłości G. nie został nagrodzony za akcję, w przeciwieństwie do szefów wywiadu Polski i Litwy, odznaczonych przez prezydentów obu państw - pisała "Polityka".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj