Dziennik Gazeta Prawana logo

Rektorzy chcą wyjaśnień od Kudryckiej

22 września 2009, 06:37
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Rektorzy chcą wyjaśnień od Kudryckiej
Inne
Rektorzy domagają się publicznych wyjaśnień od szefowej resortu nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej. A prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, podkreśla: minister nauki bez zgody środowiska akademickiego nie będzie w stanie wprowadzić planowanych systemowych zmian.

"Oczekujemy skutecznego dialogu, który polega na tym, że nasze postulaty są uwzględniane w pracach resortu" - mówi prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.

Przypomnijmy. Wczoraj napisaliśmy, że do końca listopada ma być gotowa strategia rozwoju szkolnictwa wyższego przygotowana przez rektorów ponad 300 uczelni: publicznych i niepublicznych. Środowisko akademickie przygotowuje dokument bez udziału resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Jest to efekt takiego ustalenia warunków przetargu na strategię, które z góry wykluczało udział w nim rektorów.

Środowisko zaprotestowało. Rektorzy wystąpili o zmianę warunków przetargu, jednak bezskutecznie. Konkurs wygrało międzynarodowe konsorcjum konsultingowe.

Dlaczego MNiSW nie chciało zmienić warunków zamówienia?

"Jakakolwiek ingerencja w zapisy przetargu po jego ogłoszeniu byłaby działaniem naruszającym prawo zamówień publicznych. Gdyby zrobiono to, wyobrażam sobie na pierwszej stronie gazety tytuł: <Korupcja w PO. Kudrycka aresztowana za ustawienie przetargu na ekspertyzę>" - tak odpowiedziała nam w mejlu w sobotę minister nauki. I dodała: "Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego, którą stworzą rektorzy, pokaże nam, czy pacjent potrafi się leczyć sam. Zaś druga, którą stworzą eksperci, będzie niczym diagnoza lekarska".

Jak na te słowa zareagowali akademicy? "Takie porównanie jest zupełnie nietrafione, a co więcej, obraża rektorów" - mówi w rozmowie z nami prof. Woźnicki. I dodaje, że wobec tego oczekuje publicznych wyjaśnień, dlaczego powierzenie opracowania strategii uczelniom miałoby wiązać się z korupcją.

p

Procedura przetargu została przygotowana tak, by zabezpieczyć profesjonalny charakter ekspertyz. Konsorcjum zapewniło udział niezależnych ekspertów szkolnictwa wyższego, zarządzania publicznego oraz gospodarki rynkowej (specjalizujących się szczególnie w badaniach porównawczych).

Konsorcjum rektorów nie spełniło wymogów przetargu na przygotowanie strategii. Swoją drogą wiem jednak, że rektorzy przygotowują swoją autorską wersje dokumentu. Informacja ta niezwykle mnie ucieszyła - w MNiSW będziemy mieć do dyspozycji dwa projekty. Jeden, który nam pokaże, jak pacjent - czyli środowisko akademickie - potrafi się leczyć na własną rękę, oraz drugi, który przedstawi jak lekarz – czyli eksperci - diagnozuje pacjenta i jakie proponują mu recepty. W oparciu o te dwie strategie rząd stworzy ostateczną. Nie jest wykluczone, że niektóre elementy obu projektów będą zbieżne lub wykorzystamy ich różne części.

Od początku mojej misji na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego dokładam starań, by budować szeroki dialog ze środowiskiem akademickim. Osobiście uczestniczyłam we wszystkich posiedzeniach Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Obecni i byli rektorzy wyższych uczelni - zarówno publicznych, jak i niepublicznych, a także szerokie gremium wykładowców oraz uczonych uczestniczyli i nadal uczestniczą w pracach nad założeniami nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym.

Na wniosek środowiska akademickiego w założeniach do nowelizacji znalazło się szereg istotnych poprawek. To na wniosek rektorów odstąpiliśmy m.in. od pomysłu zniesienia habilitacji na rzecz skrócenia ścieżki kariery akademickiej.

czytaj dalej

p


: W medycynie to lekarz, z założenia bardziej kompetentny, ma leczyć pacjenta chorego. Takie porównanie obraża rektorów. Z góry deprecjonuje ich wysiłek, który podejmują pro publico bono. Kwiecista metafora pani minister jest nietrafiona, bowiem uczelnie nie są pacjentem, a firmy konsultingowe, które na zlecenie resortu mają opracować strategię rozwoju - lekarzami. Zapytajmy, jakie mają doświadczenie w "leczeniu" szkolnictwa wyższego.


Ta wypowiedź oznacza, że decyzja o powierzeniu prac nad strategią jakiejś domyślnie mądrzejszej, lepiej zorientowanej, ba, koniecznie międzynarodowej firmie konsultingowej była z góry zaplanowana przez ministerstwo. To jest dla nas bulwersujące, bo minister wielokrotnie zapowiadała publicznie co innego.


To zdumiewające słowa. Bo o jaką korupcję miałoby chodzić, gdyby te prace w części zostały powierzone konsorcjum rektorów? To absurd, który uderza w autorytet konferencji rektorów. Minister powinna publicznie wyjaśnić, dlaczego powierzenie tych prac i konsultantom, i rektorom miałoby się wiązać z korupcją.


W 2003 r. rektorzy wystąpili do Prezydenta RP, by korzystając z prawa do inicjatywy ustawodawczej, zgłosił przygotowany następnie przez środowisko projekt ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Do udziału w naszych pracach MEN delegowało swoich przedstawicieli. Po roku prac ustawa została uchwalona i weszła w życie w 2005 r. Wtedy nie chodziło o konflikt z ministrem, ale o przeciążenie resortu sprawami bieżącymi. Urzędnicy byli zbyt obciążeni, co uniemożliwiało w relatywnie krótkim czasie przygotowanie dojrzałego projektu nowej ustawy. W naszej ocenie ten stan rzeczy nie uległ zmianie.


Konstytucyjna zasada autonomii uczelni wymaga, żeby rola ministra była nadzorcza i kontrolna, a nie zarządcza.


Do tej pory minister ogłaszała propozycje zmian, które rektorzy uznawali za zbyt chaotyczny zbiór pomysłów, w części dobrych, a w części złych.


Nie czuję się uprawniony do odpowiedzi na to pytanie. W mojej ocenie każdy minister powinien przedkładać wartości merytoryczne nad własny interes polityczny, ale ocena działań minister należy do premiera.

*prof. Jerzy Woźnicki jest prezesem Fundacji Rektorów Polskich

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj