Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeżyła dramat w sanatorium w Ciechocinku. "Powtarzało się to każdej nocy"

22 października 2024, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sanatorium
Kolejna poszkodowania kuracjuszka zgłosiła problem z pluskwami w sanatorium w Ciechocinku (zdjęcie ilustracyjne)/East News
W sanatorium w Ciechocinku doszło do kolejnego niepokojącego incydentu. Jedna z pacjentek została pogryziona przez pluskwy. – To była kropka za kropką, jakby wojsko szło po nodze. Koszmarnie wyglądałam, byłam pogryziona cała – relacjonowała kobieta w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz. Prezes uzdrowiska stwierdził, że "to któraś z kuracjuszek przywiozła pluskwy".

Pluskwy w sanatorium w Ciechocinku. "Zaczęło się tak niewinnie"

O kuracjuszkach pogryzionych przez pluskwy głośno było kilka tygodni temu. Teraz do TVP3 Bydgoszcz zgłosiła się kolejna poszkodowana osoba. 23 lipca kobieta rozpoczęła turnus wraz z mężem. Już po kilku dniach zauważyli pierwsze ślady owadów.

– Zaczęło się tak niewinnie, myślałam że to uczulenie na słońce czy coś. Na kolanie najpierw jedną noc. Ale w drugą noc, jak zaczęły po mnie pełzać robaki to złapałam i zaniosłam do pielęgniarki. To była kropka za kropką, jakby wojsko szło po nodze. Koszmarnie wyglądałam, byłam pogryziona cała. Był upał, więc ani ubrać, ani zakryć. No i żadne zabiegi, masaże, nic nie mogłam mieć – opowiadała w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.

Z relacji kuracjuszki wynika, że po odsunięciu szafek i stolika nocnego znalazła co najmniej osiem insektów. Informacja o pogryzieniu przez pluskwy została uwzględniona w karcie wypisu pod koniec pobytu w sanatorium.

Pluskwy w sanatorium w Ciechocinku. Co na to prezes?

Niedawno lokalny portal "Aleksandrów Łódzki Nasze Miasto" opisał historię kilku kuracjuszek pogryzionych przez pluskwy. Kobiety podjęły kolejne kroki i złożyły oficjalne skargi do Prezesa Uzdrowiska Ciechocinek doktora Marcina Zajączkowskiego. Domagały się, aby zwrócono im poniesione koszty za leczenie dermatologiczne.

 Każdy gestor bazy hotelowej, szpitalnej czy sanatoryjnej ma świadomość tego, że do takiego zdarzenia może dojść, a we wspólnej opinii ekspertów z inspekcji sanitarnej nie było żadnych siedlisk lęgowych. Prawdopodobnie któraś z pań przywiozła pluskwy ze sobą – wyjaśnił Zajączkowski.

Prezes ośrodka wskazuje, że przyczyna pojawienia się pluskiew w sanatorium w Ciechocinku nie wynika ze złych warunków higienicznych w uzdrowisku, a insekty mogą przedostawać się z zewnątrz.

Kuracjuszki pogryzione przez pluskwy w sanatorium. Reakcja sanepidu

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu obiektu, jak dotąd nie dopatrzyli się pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej. Zalecili natomiast zlecanie profesjonalnym firmom przeprowadzenie profilaktycznej dezynsekcji, która została już wykonana.

– Pluskwy żerują nocą, dzieje się to wtedy, gdy człowiek śpi i nie wie. A jak jest duża inwazja pluskiew to tych plamek może być dużo i to tak właśnie wygląda – powiedziała w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz dr inż. Małgorzata Błażejewicz-Zawadzińska z Wydziału Hodowli i Biologii Zwierząt Politechniki Bydgoskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj