Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe fakty w sprawie mordercy spod Limanowej. "Mocne dowody" przeciw jego chrzestnej

9 lipca 2025, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W tym domu ukrywał się potrójny morderca Jacek Jaworek
W tym domu ukrywał się potrójny morderca Jacek Jaworek/East News
Gdzie przez trzy lata ukrywał się potrójny morderca, Jacek Jaworek? 10 lipca 2021 r. zabił brata Janusza, bratową Justynę i ich 17-letniego syna. Przez trzy lata się ukrywał. Okazało się, że schronienie miała dać mu jego chrzestna, Teresa D. Śledztwo wobec ciotki Jaworka zmierza ku końcowi. Nieoficjalnie wiadomo, że zarzuty będą rozszerzone.

W połowie maja br. z uwagi na śmierć sprawcy prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie śmierci trzech osób w miejscowości Borowce koło Częstochowy. Do zbrodni doszło 10 lipca 2021 r. Jacek Jaworek zastrzelił wówczas brata, bratową i 17-letniego bratanka. Inne zarzuty wobec niego dotyczyły posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia i gróźb karalnych kierowanych pod adresem brata i bratowej. Jacek Jaworek nigdy nie został przesłuchany przez prokuratora - udało mu się uciec, a następnie się ukrywał. Był poszukiwany listem gończym, europejskim nakazem aresztowania i czerwoną notą Interpolu.

Jacek Jaworek ukrywał się przez 3 lata

Trzy lata po zbrodni, 19 lipca 2024 r., w Dąbrowie Zielonej koło Częstochowy przypadkowe osoby znalazły zwłoki mężczyzny. Badania genetyczne potwierdziły, że to Jaworek. Przyczyną jego śmierci były obrażenia głowy, powstałe w wyniku jednokrotnego postrzelenia z broni palnej. Na ciele nie znaleziono innych obrażeń. Na miejscu zabezpieczono broń palną i amunicję, które zostały poddane badaniom przez biegłych z zakresu balistyki.

Pomoc chrzestnej

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że Jackowi Jaworkowi pomagała jego chrzestna, Teresa D. Według prokuratury starsza pani ukrywała Jaworka w swoim domu w Dąbrowie Zielonej. Teresie D. postawiono zarzuty związane z utrudnianiem śledztwa i ukrywaniem Jaworka. Kobieta trafiła nawet do aresztu. Sąd Okręgowy w Częstochowie jednak go uchylił i oskarżona 43 dniach za kratkami wyszła na wolność we wrześniu ubiegłego roku.

Nowe dowody ws. Teresy D.

Początkowo śledczy mówili, że Jaworek miał przebywać u ciotki od listopada 2023 r. do 19 lipca 2024. Jak informuje "Fakt", chrzestna mogła ukrywać Jaworka o wiele dłużej. "Śledztwo w sprawie Teresy D. jest już na końcowym etapie. Akt oskarżenia w tej sprawie powinien trafić do sądu z końcem lipca" - mówi w rozmowie z "Faktem" prok. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dziennikarze "Faktu" ustalili nieoficjalnie, że śledczy mają dowody, iż okres ukrywania Jaworka był o wiele dłuższy niż dziewięć miesięcy. Niewykluczone, że przebywał w domku Teresy D. od połowy 2023 r., a nawet jeszcze wcześniej. Świadczyć mogą o tym zapiski na znalezionych tam urządzeniach elektronicznych, m.in. telefonach i komputerze, który przeanalizowali biegli. Nieoficjalnie wiemy, że prokuratorzy mają mocne dowody. "Na ten moment nie zdradzamy szczegółów śledztwa. Gdy będzie gotowy akt oskarżenia, wtedy dokładnie podamy daty przebywania pod adresem Teresy D. Jacka Jaworka" - powiedział "Faktowi" Ozimek.

Z końcem lipca śledztwo zostanie zamknięte. Wówczas Teresa D. może się spodziewać rozszerzenia zarzutu ukrywania swojego siostrzeńca, o kolejne miesiące.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj