Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

"Tu jest Polska, nie Salwador", "Nasze życie, nasze ciała". Przed Sejmem demonstracja "Za pięć dwunasta - Ratujmy Kobiety"

18 września 2016, 17:44
Będziemy walczyć o godność i wolność, o zerwanie z hipokryzją - powiedziała podczas niedzielnej demonstracji Barbara Nowacka z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Ratujmy kobiety". Jak mówiła, w Polsce aborcja jest nielegalna, brak jest rzetelnej edukacji seksualnej oraz nie ma dostępnej antykoncepcji. Lekarze odmawiają zabiegów, odmawiają porad, odmawiają udzielenia pomocy, bo im sumienie nie pozwala. A gdzie nasze sumienia? Gdzie nasze prawa? Gdzie prawa i wolność kobiet? - pytała. W Polsce musi być normalnie, żebyśmy czuły się bezpieczne. Żeby nasze córki miały prawa, miały edukację, miały wiedzę, a nie były narażone na pogardę i na wstyd. W Polsce musi być normalnie, aby kobiety i mężczyźni chcieli mieć dzieci - powiedziała.
Będziemy walczyć o godność i wolność, o zerwanie z hipokryzją - powiedziała podczas niedzielnej demonstracji Barbara Nowacka z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Ratujmy kobiety". Jak mówiła, w Polsce aborcja jest nielegalna, brak jest rzetelnej edukacji seksualnej oraz nie ma dostępnej antykoncepcji. Lekarze odmawiają zabiegów, odmawiają porad, odmawiają udzielenia pomocy, bo im sumienie nie pozwala. A gdzie nasze sumienia? Gdzie nasze prawa? Gdzie prawa i wolność kobiet? - pytała. W Polsce musi być normalnie, żebyśmy czuły się bezpieczne. Żeby nasze córki miały prawa, miały edukację, miały wiedzę, a nie były narażone na pogardę i na wstyd. W Polsce musi być normalnie, aby kobiety i mężczyźni chcieli mieć dzieci - powiedziała. / PAP / Radek Pietruszka
Przed Sejmem demonstrowali przeciwnicy zaostrzania przepisów antyaborcyjnych. W przyszłym tygodniu posłowie mają się zająć m.in. projektem "Ratujmy kobiety" - liberalizującym prawo aborcyjne, oraz projektem "Stop aborcji" - zakazującym całkowicie aborcji.
Reklama
Reklama
Tematy:
kobieta sejm dziecko Poród aborcja Stop Aborcji matka manifestacja

Powiązane

Reklama

Komentarze(29)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • mozgowa aborcja
    2016-09-18 19:13:58
    Wy lampucery nie musicie rozkladac nog przy kazdej nadazajacej sie okazji.
    23
    pokażodpowiedzi (3)
  • kissss
    2016-09-18 19:03:13
    W Niemczech, Szwajcarii są badania prenatalne. Obowiązkowe. Tam nie rodzą się chore dzieci. W tych krajach buduje się przedszkola, szkoły, a nie hospicja. A u nas Pisokatolicy postulują porody chorych dzieci, które umierają zaraz po porodzie, albo w męczarniach żyją kilka lat. Nie zastanawiają się nad tym co czują matki chorych nieuleczalnie dzieci. Nie myślą o tym co czują chore dzieci cierpiące jak zwierzęta. O eutanazji tak jak w Belgii, czy Holandii też nie chcą słyszeć. Zastanawiam się gdzie jest Polska. w Europie chyba nie. Wstyd.
    26
    pokażodpowiedzi (1)
  • a
    2016-09-18 19:33:34
    trzymam kciuki babeczki
    13
  • ŁZA12
    2016-09-18 20:53:46
    Aborcja to morderstwo .Zabicie dziecka w łonie matki , czy zaraz po przyjściu na świat jest morderstwem . Nie ważne czy to dzieciątko ma 2cm , czy 52cm , to jest morderstwo. Tylko ci co nie maja sumienia , walczą o aborcję . Barbaro Nowacka o jakiej wolności kobiet ty mówisz ?? o jakiej pogardzie . Gardzić należy Barbarą Nowacką nawołującą do mordowania dzieci , gardzić należy tymi które idą za Barbarą Nowacką i domagają się mordowania dzieci . Bardzo proszę odbierzcie życie tym dzieciom nie w łonie , lecz zaraz po urodzeniu . Potraficie ?? Na pewno tak , bo wy nie macie sumienia . Żąden morderca nie ma sumienia.
    24
    pokażodpowiedzi (1)
  • średniowiecze
    2016-09-18 22:04:40
    proponowana przez Ordo Iuris ustawa 1. faktycznie zlikwiduje w Polsce dostęp do większości środków antykoncepcyjnych (na pewno do wkładek domacicznych i pigułek hormonalnych, które zostaną okrzyknięte "środkami wczesnozabójczymi"); 2. zlikwiduje badania prenatalne w Polsce (lekarz nie wykona żadnego badania, bo nawet jeśli ryzyko wywołania przy takim badaniu poronienia wynosi 1:10000, nie będzie ryzykował pójścia do pudła i końca kariery; 3. spowoduje śmierć wielu kobiet z ciążą pozamaciczną, której lekarze nie będą usuwać dopóki nie wystąpi u kobiety krwotok (bo dopiero wtedy będą w stanie udowodnić przed sądem, że życie kobiety było zagrożone); 4. zlikwiduje dostępność do procedury zapłodnienia in vitro, bo nawet jeśli wypadłby z tej ustawy paragraf zakazujący tworzenia zarodków poza organizmem, pozostaje kwestia odpowiedzialności lekarza za "zabójstwo dziecka poczętego" kiedy wszczepienie zarodka nie zakończy się urodzeniem dziecka. W takiej sytuacji specjaliści od in vitro wyniosą się z Polski. To uboczne skutki nowej ustawy, pozornie nakierowanej tylko na delegalizację około 1000 obecnie legalnych aborcji rocznie
    1
    pokażodpowiedzi (2)
  • x
    2016-09-18 20:56:47
    15 procent młodych kobiet w Polsce (potencjalnych matek) choruje na endometriozę, powikłaniem w tej chorobie jest ciąża pozamaciczna. Wg nowej ustawy o pełnym zakazie aborcji, usuwanie ciąży pozamacicznej będzie niemożliwe. Czyli kobiety którym się ona zdarzy, umrą w koszmarnych męczarniach (zapalenie otrzewnej).
    3
    pokażodpowiedzi (5)
  • Barney
    2016-09-19 09:06:52
    "W Polsce musi być normalnie, aby kobiety i mężczyźni chcieli mieć dzieci". A żeby było "normalnie" (zdaniem Nowackiej), musi być zalegalizowana aborcja, dzięki której dzieci będzie mniej. Gdzie sens, gdzie logika?
    8
    pokażodpowiedzi (2)
  • ala
    2016-09-18 18:28:51
    Ratujmy przed zagładą.
    5
  • Selindra
    2016-09-18 22:11:06
    Oczywiście, najpierw idiotki rozkładają nogi, a potem nie umieją przyjąć tego konsekwencji! Czy ludzie są w stanie myśleć za pomocą mózgu, a nie narządów płciowych? Aborcja powinna być dozwolona jedynie w przypadkach, gdy kobieta została zgwałcona, gdy sama nie decydowała, komu, za przeproszeniem, dać ***** Gdy ludzie mówią, że zabieg należy się kobietom, u których przewiduje się narodzenie niezdrowego dziecka, mam wrażenie, że nie są ludźmi, tylko najprymitywniejszymi ze zwierząt. BO LEPIEJ ZABIĆ NIŻ SIĘ TAKIM DZIECKIEM ZAOPIEKOWAĆ. Może niech tacy od razu pozabijają wszystkich inwalidów oraz osoby kalekie, skoro myślą w taki sposób. Jest to myślenie typowe dla zwolenników nazizmu, ponieważ osobom, które deklarują się jako członkowie tej grupy, nie zależy jedynie na czystości rasowej w odniesieniu do swojego dziedzictwa, ale też na wyeliminowaniu ze swojego otoczenia osób niedołężnych. Kiedyś było głośno na temat przypadku, gdy podczas aborcji okazało się, że niedoszła ofiara miała szansę na przeżycie, więc jakże troskliwi lekarze zaczęli ratować to, co MIAŁO BYĆ MARTWE. HIPOKRYCI. Zdrowie kobiety jest zagrożone, powiedzą niektórzy i uznają to za argument za legalizacją aborcji. W takim przypadku nie można tego zabiegu nazwać aborcją, ponieważ zakichanym obowiązkiem lekarzy jest ratowanie życia takiej kobiety, które ewidentnie może być zagrożone. Nazywacie się ludźmi cywilizowanymi i popieracie aborcję z błahych powodów? Coś jest z wami nie tak, kretyni.
    14
  • Franz Kafka
    2016-09-18 18:34:50
    "GŁODOMÓR" ---------- (żałosny koniec tej rozdzierającej serce historii) ------------------------------------------------------------------------------ Raz jakiś dozorca spostrzegł klatkę i zapytał służbę, dlaczego zostawiono tu bezużytecznie klatkę, tak dobrze jeszcze nadającą się do użycia, choć ze zgniłą słomą w środku; nikt tego nie wiedział, aż wreszcie ktoś dzięki tabliczce z liczbami przypomniał sobie o głodomorze. Przetrząśnięto żerdziami słomę i znaleziono w niej głodomora. – Wciąż jeszcze głodujesz? – zapytał dozorca – kiedyż wreszcie przestaniesz? – Przebaczcie mi wszyscy – wyszeptał głodomór; ale tylko dozorca, który trzymał ucho przy kracie, zrozumiał go. – Oczywiście – powiedział dozorca i przyłożył palec do czoła, aby w ten sposób wytłumaczyć personelowi stan głodomora. – Wybaczamy ci. – Zawsze pragnąłem, żebyście podziwiali moją głodówkę – rzekł głodomór. – Toteż ją podziwiamy – odpowiedział dozorca uprzejmie. – Ale nie powinniście jej podziwiać – rzekł głodomór. – Dobrze, wobec tego nie podziwiamy jej – rzekł dozorca – ale właściwie dlaczego nie powinniśmy jej podziwiać? – Ponieważ muszę głodować, nie potrafię inaczej – rzekł głodomór. – Popatrz no – powiedział dozorca – a dlaczego nie potrafisz inaczej? – Ponieważ – rzekł głodomór, uniósł nieco główkę i mówił wargami wydłużonymi, jak do pocałunku, wprost do ucha dozorcy, aby nic nie uronił – ponieważ nie mogłem znależć potrawy, która by mi smakowała. Gdybym ją znalazł, wierz mi, nie starałbym się o wywołanie sensacji i najadłbym się tak jak ty i inni. – To były ostatnie słowa, ale jeszcze w zgasłych jego oczach tkwiło mocne, choć już nie dumne przeświadczenie, że głoduje dalej.
    2
  • Franz Kafka
    2016-09-18 18:24:53
    "GŁODOMÓR" ----------------------------------------------------------------------------------- W ostatnich dziesiątkach lat zainteresowanie głodomorami bardzo osłabło. Podczas gdy dawniej urządzanie tego rodzaju przedstawień na własny rachunek dobrze się opłacało, teraz jest to zupełnie niemożliwe. Były inne czasy. Niegdyś głodomorem zajmowało się całe miasto; od jednego do drugiego dnia głodu wzrastało zaciekawienie, każdy pragnął zobaczyć głodomora przynajmniej raz dziennie, później pojawiali się abonenci, którzy przez cały dzień siedzieli przed małą, okratowaną klatką; pokazy odbywały się także w nocy, dla większego wrażenia przy świetle pochodni; w dni pogodne wynoszono klatkę na dwór i wtedy pokazywano głodomora zwłaszcza dzieciom; podczas gdy dla dorosłych był on często jedynie rozrywką, w której brali udział, ponieważ taka była moda, to dzieci pełne podziwu, z otwartymi ustami, dla pewności trzymając się za ręce, patrzyły, jak on, blady, w czarnym trykocie, z silnie wystającymi żebrami, gardząc nawet krzesłem, siedział na rozrzuconej słomie, czasem uprzejmie się kłaniając, z wymuszonym uśmiechem odpowiadał na pytania, wyciągał także ramię przez kraty, aby można było dotknąć jego chudości, lecz potem znowu całkiem zamykał się w sobie, nie troszczył się o nikogo, nie dbał nawet o tak ważne dla niego uderzenie zegara, który był jedynym meblem w klatce, tylko patrzył przed siebie z zamkniętymi prawie oczyma i od czasu do czasu upijał troszeczkę wody z maleńkiej flaszeczki, aby zwilżyć sobie wargi. ------------------------------------ (koniec części pierwszej)
    4
  • Franz Kafka
    2016-09-18 18:21:58
    "GŁODOMÓR" (część druga) ------------------------------------------------------------------------------- Poza zmieniającymi się widzami byli tu także stali dozorcy wybrani przez publiczność, dziwnym przypadkiem zazwyczaj rzeźnicy, którzy, zawsze trzej równocześnie, mieli za zadanie pilnować głodomora dniem i nocą, aby w jakiś tajemniczy sposób nie przyjął on jednak pożywienia. Ale była to tylko formalność wprowadzona, dla uspokojenia mas, gdyż wtajemniczeni widzieli dobrze, że głodomór podczas głodówki nie zjadłby nawet okruszyny nigdy, w żadnych okolicznościach, nawet pod przymusem; zabraniał tego honor jego sztuki. Oczywiście nie każdy dozorca umiał to zrozumieć, trafiały się nieraz nocne grupy dozorców, którzy odbywali straż bardzo niedbale; umyślnie siadali razem w odległym kącie i tam pogrążali się w grze w karty z oczywistym zamiarem użyczenia głodomorowi małego posiłku, którego, ich zdaniem, mógł zaczerpnąć z jakichś ukrytych zapasów. Nic nie sprawiało głodomorowi większej przykrości niż tacy dozorcy; doprowadzali go do rozpaczy, czynili mu głodowanie straszliwie ciężkim; nieraz więc przezwyciężał swoje osłabienie i w czasie takiego dozorowania śpiewał tak długo, jak tylko wytrzymywał, aby pokazać tym ludziom, jak niesłusznie go podejrzewali. Ale niewiele to pomagało; podziwiali tylko jego zręczność, że nawet w czasie śpiewu potrafi jeść. O wiele milsi byli mu dozorcy, którzy siadali przy klatce, nie zadowalali się mętnym nocnym oświetleniem sali, lecz kierowali na niego światła elektrycznych lampek kieszonkowych, których dostarczał im impresario. Rażące światło nie przeszkadzało mu wcale, spać nie mógł przecież w ogóle, a trochę zdrzemnąć się potrafił zawsze, przy każdym oświetleniu i o każdej godzinie, także w przepełnionej, hałaśliwej sali. I z takimi dozorcami zawsze był gotów przepędzić całą noc bez snu; gotów był żartować z nimi, opowiadać im historie ze swego wędrownego życia, potem znowu słuchać ich opowiadań, a wszystko tylko dlatego, aby nie usnęli i aby im wciąż na nowo mógł udowadniać, że nie ma w klatce niczego do jedzenia i że głoduje tak, jak żaden z nich by nie potrafił. Ale najszczęśliwszy był wtedy, gdy nadchodził poranek i przynoszono im, na jego rachunek, bardzo obfite śniadanie, na które rzucali się z apetytem zdrowych mężczyzn będących po nużącej nocy spędzonej na warcie. Co prawda byli nawet ludzie, którzy w tym śniadaniu chcieli widzieć nieuczciwy środek wpływania na dozorców, ale tego było już za wiele, i gdy ich pytano, czyby też dla samej sprawy, bez śniadania chcieli się podjąć nocnej straży, wycofywali się, upierając się jednak przy swoich podejrzeniach. Należały one zresztą do podejrzeń, których nie można oddzielić od głodowania w ogóle. Nikt przecież nie był w stanie spędzić przy głodomorze wszystkich dni i nocy bez przerwy jako strażnik, nikt więc nie mógł stwierdzić na własne oczy, czy naprawdę głodowano bez przerwy i nienagannie, mógł to wiedzieć tylko sam głodomór, a więc tylko on mógł być równocześnie zupełnie zadowalającym świadkiem swojego głodowania. On jednak – z innego znowu powodu – nigdy nie był zadowolony, możliwe, że to wcale nie wskutek głodowania wychudł tak bardzo, iż pewni ludzie z żalem musieli trzymać się z dala od pokazów, bo nie znosili już jego widoku – może wychudł tak wskutek niezadowolenia z samego siebie. Gdyż tylko on jeden wiedział i poza nim nie wiedział tego nawet nikt wtajemniczony, jak łatwe było głodowanie. To była najłatwiejsza rzecz na świecie. I nie ukrywał też tego, ale nie wierzono mu, w najlepszym razie uważano go za człowieka skromnego, ale najczęściej za szukającego reklamy albo wprost za oszusta, któremu głodowanie przychodzi łatwo dlatego, że potrafił uczynić je sobie łatwym, i który ma jeszcze czelność na pół do tego się przyznać. To wszystko musiał znosić i z upływem lat przyzwyczaił się też do tego, ale zawsze gryzło go wewnętrznie to niezadowolenie i nigdy jeszcze, po żadnym okresie głodowania – to świadectwo musi się mu wystawić – nie opuścił dobrowolnie klatki.
    4
  • okioko
    2016-09-22 11:25:48
    Aborcja to straszny grzech, to straszne okrucieństwo! Jak można żądać prawa do dzieciobójstwa? Jak kobieta kobiecie może mówić :"Zabij swoje dziecko, bo zostałas zgwałcona" Czy można nienarodzone dziecko karać za to że się poczęło? Nie zabijaj! Nie zabijaj! Nie zabijaj! Życie dzieci jest odrębnym życiem, a nie własnoscią kobiet. Tylko Bóg daje życie i tylko Bóg to życie zabiera. Przez te krwiożercze feministki, Bóg pomsci te nienarodzone, niekochane, odtrącone dzieci. Jak jak zaszłam w ciążę to myslałam że to koniec swiata! Że swiat mi się na głowę zawalił, a teraz jestem najszczesliwszą mamą na swiecie. 50 lat temu ludzie mieli po 10 - 15 dzieci a teraz dziewczyny boją się 1 dziecko urodzić. Opamiętajcie się młode dziewczęta, nie bójcie się, wszystko się dobrze ułoży, wyjdziecie na prostą. Będzie dobrze, nie rozpaczajcie, bo dziecko. Jak zabijesz, to to dziecko będzie Cie przesladować całe życie, wszędzie będziesz je widzieć, na placu zabaw, w szkole, na chodniku. Natręctwo tych mysli jest tak straszne i tak natarczywe, że mogą odprowadzić do obłędu, rozpaczy itd. Feministki chcą pić krew dzieci nienarodzonych. Straszne! Straszne! Straszne! Horror!
    1
  • Koniecznie POzakładajcie sobie na puste czerepy
    2016-09-18 20:58:55
    białe torby z napisem KKK i z drucianym wieszakiem zamiast pióropusza!
    3
  • partia przyszlosci
    2016-09-20 07:41:21
    PO gwalcie kokieta powinna urodzic... dziecko przejmuje panstwo a gwalciciela lub gwalcicieli powiesic.
    1
Reklama

Zobacz więcej

Reklama