"To katastrofa bez precendensu"
Trudno o równie koszmarny splot dziejów. Prezydent demokratycznej Polski ginie w 70. rocznicę katyńskiego mordu. Katastrofa bez precedensu. Trudno dziś zdobyć się na chłodną analizę politycznych konsekwencji - pisze Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Dziennika Gazety Prawnej".
- Buzek: Zginął mój przyjaciel
- "Bóg dopuścił na nas niezwykłą tragedię"
- Kwaśniewski: Katyń to przeklęte miejsce
- Kancelaria Prezydenta: Czekamy na informacje
- "Zjednoczeni w smutku zostaniemy różni"
- Miedwiediew: Śmierć prezydenta to szok
- "Katyń zebrał nowe ofiary"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wstrząs, jakim jest śmierć najważniejszej osoby w państwie, wicemarszałka, posłów, generałów, szefów ważnych instytucji państwa, biskupów, długo przyjdzie nam układać sobie w głowie. Tragedii, jaka spadła na najbliższych osób w prezydenckiej delegacji nie da się opisać. Ze wszystkimi łączymy się w bólu.
Jak wszyscy nie możemy oderwać się od historycznych refleksji tego przeklętego miejsca. Długą jednak drogę przeszliśmy od tamtego tragicznego ranka, kiedy wymordowano tysiące polskich oficerów.
I nawet jeżeli brak nam słów otuchy, to możemy podziękować Panu prezydentowi i ludziom z jego najbliższego otoczenia, że zostawiają kraj wolny, demokratyczny i w pełni stabilny. To też ich wielka zasługa.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!