Krytyczną opinię na temat flagowego serwisu informacyjnego "Jedynki" rada wydała na podstawie analizy wydań emitowanych między 18, a 24 stycznia tego roku. Autor analizy, Andrzej Krajewski, wiceprzewodniczący rady, były wiceszef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w przeszłości doradca Leszka Balcerowicza, który w 2004 roku startował do europarlamentu z list PO, wylicza manipulacje oraz wskazuje informacje, które zostały przez dziennikarzy TVP pominięte, albo wyolbrzymione. Tygodniowy przegląd wieczornych dzienników TVP oraz komercyjnej konkurencji nie pozostawia złudzeń - "Wiadomości" nie tylko różnią się od serwisów pozostałych stacji w doborze tematów, ale też w ich interpretacji. W dziennik.pl publikujemy jego spostrzeżenia.

18 stycznia

Autor pisze o manipulacji w materiale dotyczącym spotkania Andrzeja Dudy i Donalda Tuska. W kontrze do wypowiedzi byłego premiera o tym, że w Brukseli nie pracuje się w nocy pokazano nocne szczyty Rady Europejskiej. “Wszyscy pamiętają, że unijne szczyty często trwają do białego rana, a sam Donald Tusk przed laty brał udział w nocnym odwołaniu rządu Jana Olszewskiego” - przypominał reporter “Wiadomości”.

Ilustracją był fragment filmu "Nocna zmiana" Michała Balcerzaka i Jacka Kurskiego z Tuskiem wzywającym do liczenia głosów. "Wtedy Tuskowi noc nie przeszkadzała" - komentował Piotr Semka. Autor raportu zauważył, że ani w Komisji Europejskiej ani w Parlamencie Europejskim nikt nie pracuje w nocy, tak jak polski Sejm ostatnio. Wspomniał też, że w serwisie zabrakło informacji o propozycji kompromisu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, złożonej przez Jarosława Kaczyńskiego.

19 stycznia

- Na siedem tematów źli Niemcy są w sześciu, tylko w Chinach ich brak - czytamy w analizie. Oprócz relacji z debaty w Strasburgu oraz demonstracji Klubów “Gazety Polskiej” i Solidarnych 2010 w Warszawie i Berlinie (tylko “Wiadomości” o tym wspomniały, co autor wskazują, jako przykład wyolbrzymienia) serwis zrobił też materiał o 95-letnim esesmanie z Auschwitz, który stanął przed sądem w Rostocku. - Niemcy osądzili jedynie 44 strażników z 8 tysięcy - poinformowano w materiale. W tym wydaniu znalazł się też materiał o bazach NATO w Polsce: - Dlaczego Niemcy są przeciwni bazom? Bo mają interesy z Rosją - komentował gen. Waldemar Skrzypczak.

Autor zauważa uciętą wypowiedź Jana Olbrychta, europosła PO na temat debaty o sytuacji w Polsce, wytyka brak informacji o broszurze PiS, rozdawanej w PE w kilku językach oraz relacjonowanie ofensywy opozycji na podstawie Facebooka.

20 stycznia

“Wiadomości” nie poinformowały o tym, że premier Beata Szydło zyskała poparcie w Strasburgu od przeciwników Europy.

21 stycznia

"Wiadomości” pominęły debatę, jaka wywiązała się po słowach Beaty Szydło o przyjęciu przez Polskę “miliona uchodźców z Ukrainy”. Ambasador tego kraju wskazywał, że w rzeczywistości taki status w zeszłym roku uzyskało tylko kilka osób. A wspomniany milion uchodźców, to w istocie emigranci ekonomiczni, którzy płacąc podatki przyczyniają się do wzrostu PKB w Polsce. Zarówno “Fakty” jak i “Wydarzenia” wyjaśniały, na czym polega problem, wspominając też o polskich emigrantach w Wielkiej Brytanii.

Zupełnie inaczej została też zrelacjonowana wizyta ministra spraw zagranicznych Niemiec, Franka Waltera Steinmeiera. “Wiadomości” skupiły się głównie na sprawie baz NATO i sprzeciwie Niemiec, nie wspomniały szerzej o kryzysie migracyjnym. A to był jeden z głównych problemów, poruszanych przez Steinmeiera.

22 stycznia

Najważniejszym tematem “Wiadomości” była wizyta rosyjskiego wiceministra - z tezą córki Zbigniewa Wassermanna, Małgorzatą że wrak można było odzyskać zaraz po katastrofie. Autor raportu zauważają rozjazd w doborze tematów trzech największych wieczornych dzienników. “Fakty” i “Wydarzenia” zrobiły materiały o sporze wokół prokuratury, głównie w kontekście zwiększenia wpływów Zbigniewa Ziobry, o czym “Wiadomości” nie wspomniały. Zabrakło też informacji o zakończeniu konsultacji ws. programu 500 +, który był tematem otwierającym serwis w Polsacie.

23 stycznia

Wszystkie serwisy nadały co prawda materiał o demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji, ale tylko w "Wiadomościach" manifestacje przedstawiono, jako twór "Gazety Wyborczej". Ponadto gościem Danuty Holeckiej był narodowiec, Marian Kowalski, który przekonywał, że “KOD to kastet PO i PSL”.

24 stycznia

“Wiadomości” po raz kolejny wspomniały o "Gazecie Wyborczej". - Pożyteczni idioci - mówił o dziennikarzach “GW” , którzy zdaniem redakcji oczerniają Polskę w niemieckich i hiszpańskich mediach Mariusz Staniszewski z “Wprost”. W tym wydaniu znalazł się też materiał oskarżony przez autora raportu o kryptoreklamę. Chodzi o historię Radka Chojnackiego, boksera amatora, który zbudował w Opolu salę, gdzie trenuje innych i siebie. Materiał - zdaniem autora analizy - promował komercyjną siłownię.

Kto skontroluje "Wiadomości"?

Rada Programowa postanowiła kontynuować społeczny monitoring nad informacjami w TVP. Tym razem analiza "Wiadomości" zostanie przekazana zewnętrznej, niezależnej instytucji. - Jeszcze nie zdecydowaliśmy, komu powierzymy to zadanie - mówi nam Tomasz Kalita z SLD. W grę wchodzą medioznawcy z ośrodków naukowych, albo Fundacja Batorego. Podobną analizę rada zamawiała już w przeszłości w sprawie programu Tomasza Lisa.

Przeciwko uchwale krytykującej “Wiadomości” głosowały posłanki PiS - Barbara Bubula i Anna Sobecka, które przekonywały, że równie dobrze można byłoby oskarżyć o propagandę TVP za rządów koalicji PO-PSL. - I pewnie jest w tym trochę racji. W TVP pojawiły się też zmiany na dobre, zwłaszcza w publicystyce. Grono komentatorów to w większości ludzie wspierający PiS, ale jednak widać większy pluralizm - mówi Kalita. W obecnej radzie programowej członkowie rekomendowani przez PiS są w mniejszości.

Na następnym spotkaniu przed radą ponownie stanie też nowy prezes TVP. W środę pojawił się na posiedzeniu z kwiatami i usprawiedliwiał swoje nieprzygotowanie. - Powiedział, że chętnie odpowie na nasze pytania na następnym posiedzeniu, bo potrzebuje więcej czasu - relacjonuje Kalita.