"W mojej ocenie konieczna jest weryfikacja ww. opłat, w szczególności pod kątem naruszenia zakazu nadużywania pozycji dominującej" - czytamy w piśmie parlamentarzysty skierowanym do Marka Niechciała, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Buda podnosi w nim, że działania Polsatu doprowadziły do sytuacji, w której duża liczba samorządów - mimo poniesionych wcześniej wydatków na infrastrukturę - była zmuszona odstąpić od wyznaczania Stref Kibica, co "wynika nie tylko z wysokości tych kosztów, ale również tego, że o ich wysokości można było się dowiedzieć dopiero na około miesiąc przed rozpoczęciem imprezy".

Jak zatem kształtują się opłaty? Np. 22-tysięczne miasto chcące wyznaczyć Strefę Kibica, która pomieściłaby dwa tysiące osób, powinno zapłacić 202 950,00 zł.

Pytanie jednak, czy sprawa w ogóle kwalifikuje się do rozpoznania przez UOKiK. - Prawa do transmisji wydarzeń sportowych zawsze były przedmiotem zainteresowania organów ochrony konkurencji - odpowiada adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy. - Jeśli chodzi o prawa telewizyjne i ich sprzedaż, UEFA jest poważnym graczem, gdyż posiada prawa nie tylko do Mistrzostw Europy, ale także do rozgrywek klubowych takich jak Liga Mistrzów czy Liga Europy - dodaje.

W jego ocenie z uwagi na fakt, że UEFA udziela licencji tylko jednemu nadawcy w każdym z państw członkowskich, a ten główny nadawca ma prawo do udzielenia częściowej sublicencji także tylko jednemu sublicencjobiorcy (co miało miejsce w przypadku Polsatu i TVP), naturalnie pojawiają się pytania o możliwe nadużycie pozycji dominującej.

Urząd, aby zbadać, czy w przypadku telewizji Polsat doszło do takiej sytuacji, będzie musiał stwierdzić, czy cena, jaką określiła telewizja za prawa do transmisji, nie była nadmiernie wygórowana (czy pozostawała bez uzasadnionego związku z ekonomiczną wartością świadczenia). Przy dokonywaniu tej oceny - zdaniem mec. Krügera - pomocne mogą się okazać porównania historyczne, np. cen stosowanych dla podobnych licencji w przypadku poprzednich mistrzostw. Przy tym jednak pamiętać należy, że sama wartość praw zakupionych od FIFA, UEFA lub MKOl przy każdej kolejnej imprezie jest wyższa.