Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Teraźniejszość już przegraliśmy"

2009-12-22 | Ostatnia aktualizacja: 21:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Politycy nie tylko zmierzają do usunięcia ustawowo nałożonych na ich nieodpowiedzialną politykę ograniczeń, ale sami je usuwają, manipulując danymi, co zwykło się nazywać ekonomicznie "twórczą rachunkowością", a potocznie "zamiataniem śmieci pod dywan".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polska przechodzi kryzys łagodnie. Dlaczego? Po pierwsze, otrzymaliśmy swoistą „rentę zacofania”. Polska gospodarka okazała się mniej wrażliwa na globalny kryzys niż inne gospodarki europejskie, ze względu na niższe udziały eksportu i pieniądza w PKB. Po drugie, w latach 2006-2008 gospodarka rosła w tempie 6-cioprocentowym i została dodatkowo pobudzona w następstwie obniżenia w latach 2008 oraz 2009 obciążeń para- i podatkowych o 2 proc. PKB. Po trzecie, pomógł duży rynek wewnętrzny oraz zróżnicowana struktura gospodarcza, gdzie obok sektorów nowoczesnych występują też tradycyjne. Wreszcie po czwarte, mieliśmy sporo szczęścia, bo złoty gwałtownie osłabł właśnie wtedy (przełom 2008/2009), kiedy było to najbardziej korzystne i potrzebne, a potem wrócił na ścieżkę umacniania się względem innych walut. Tu akurat pomogły działania rządu, który umiejętnie grał wymianą środków europejskich na złotego. W sumie też okazało się teraz, że mamy porządnie uregulowany sektor bankowy i skuteczny nadzór bankowy. Jeszcze raz mamy co zawdzięczać Balcerowiczowi i jego współpracownikom.

Pozytywów nie brakuje

W 2009 r. jesteśmy jedynym krajem Unii Europejskiej o dodatnim wzroście gospodarczym. To powód do chluby. Ale też stan sektora finansów publicznych jest gorszy niż w innych państwach mocniej dotkniętych przez kryzys. A to musi martwić. Z jednej strony wzrost o 1,5 proc. PKB i liderujemy Europie, z drugiej 7 proc. deficytu budżetowego i 18 pozycja wśród gospodarek unijnych – to obraz polskiej gospodarki u progu 2010 r. Co z tego wynika, co ważniejsze, jak się rozwinie sytuacja? Zróbmy zatem analizę naszych mocnych i słabych punktów.

Nieźle się ma prywatna przedsiębiorczość. Poziom rentowności się obniżył, ale większość przedsiębiorstw jest nad kreską. Przedsiębiorcy odrobili lekcję z poprzedniego spowolnienia gospodarczego i dzisiaj nie starają się hurtem ratować kosztem swoich kontrahentów. Nauczone doświadczeniem ucieczki i braku dobrych pracowników w latach prosperity, tym razem nie pozbywają się ich w pierwszym odruchu na pogorszenie swojej sytuacji. Pomaga tu bardzo uelastycznione prawo pracy.

Nasz rynek finansowy jest relatywnie zacofany, ale bardzo płynny. Pomaga też to, że nie stosujemy (poza OFE) żadnych ograniczeń w przepływie kapitału i nadzwyczajnych operacji w obronie kursu walutowego, który jest w pełni płynny.

Czytaj dalej >>>

Mirosław Gronicki, Jerzy Hausner
Źródło: dziennik.pl
123456następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«