Dziennik.plOpinie

Wtorek, 22 maja 2012

Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy

"Policealna promocja miernoty"

2010-01-26 | Ostatnia aktualizacja: 21:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ministerstwo Edukacji Narodowej marnuje nasze pieniądze, ale co najbardziej bulwersujące, nie robi dokładnie nic, aby zapobiec marnotrawstwu - pisze Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Od kilkudziesięciu lat państwo bierze na swoje barki coraz więcej ciężarów. Widać wyraźnie, jak socjalne państwo dobrobytu, przejmuje wiele funkcji tradycyjnej rodziny. Taką kluczową funkcją jest edukacja.

Afera opisywana przez DGP, związana z wyłudzaniem olbrzymich dotacji na kształcenie policealne to tylko jeden z przejawów patologii. Wniosek może być tylko jeden: państwowy monopol na kształcenie dzieci i młodzieży nie przynosi oczekiwanych skutków.

A spryciarze robią kasę

Instytucje państwowe roszczą sobie prawo do wyłączności na kształcenie umysłów i sumień. Rodzice, który chcą uczyć dzieci w domu napotkają na więcej problemów niż udogodnień. W kształceniu policealnym panuje nieopisany bałagan. Brakuje dobrych szkół, panuje masówka, gdzie spryciarze robią kasę, a miernoty kształcą miernoty.

Coraz więcej funkcji państwa to coraz większa biurokracja. Coraz większa administracja, to coraz wyższe podatki. Dlatego tak chętnie przyglądamy się, jak wydawane są nasze ciężko zarobione pieniądze.

Badania przeprowadzone przez amerykańskich ekonomistów i psychologów wykazały, że gdy zarządza się cudzymi pieniędzmi, podejmuje się wiele nieracjonalnych decyzji. Często takich, których nie podjęłoby się, gdyby wydawało się własne oszczędności. Widać jak na dłoni, że nasze podatki rząd wydaje lekką ręką.

Mechanizm opisany przez DGP ujawnił nie tylko fakt, że Ministerstwo Edukacji Narodowej marnuje nasze pieniądze, ale co najbardziej bulwersujące, nie robi dokładnie nic, aby zapobiec marnotrawstwu. Dlatego w obecnej sytuacji, gdy którykolwiek z polityków będzie domagał się "większych pieniędzy na edukację", należy się temu przeciwstawić, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto.

Naturalnie wielu czytelników będzie się zżymać, że winne są szkoły prywatne, które w nieuczciwy sposób wyłudzają pieniądze z MEN. Oczywiście. Jednak dzieję się tak dlatego, że na rynku edukacyjnym nie ma konkurencji, lecz istnieje państwowy monopol. Państwo pozostaje wyłącznym gwarantem edukacyjnych funkcji państwa, a firmy prywatne są znacznie bardziej kreatywne w metodach maksymalizacji swoich zysków. Gdy oba mechanizmy zetkną się ze sobą, mamy patologię do kwadratu.

czytaj dalej

Tomasz Teluk
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«