"Putin w Katyniu? Świat stanął na głowie"
Putin w Katyniu? Można odnieść wrażenie, że świat po raz kolejny stanął na głowie. Dotąd bowiem funkcjonariusze KGB przybywali do lasu położonego k. stacji Gniazdowo tylko w dwóch celach: albo, by zabijać, albo by wypoczywać w willi stojącej na miejscu straceń - pisze Jan Rokita.
- "Kraje bałtyckie bezpieczniejsze dzięki nam"
- "Nowy trend w PiS"
- "Intelektualny owczy pęd"
- Prezydent jedzie do Katynia. MSZ: Pomożemy
- 10 lat antystrategii lizbońskiej
- "Rokita mówi od rzeczy"
- Prezydent: Lepiej byłoby jechać razem
- Są "dowody", że w Katyniu zabijali Niemcy
- "Polsce nie zagraża islamski terroryzm"
- "Radioaktywna polityka Ameryki"
- "Rządy Tuska straciły usprawiedliwienie"
- "Nieszczęsne śledztwo"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Józef Mackiewicz - autor słynnej "Zbrodni katyńskiej" - zapewne przewraca się w grobie, jeśli nie z oburzenia, to przynajmniej z totalnego zdziwienia. Obecność Putina -
wieloletniego funkcjonariusza KGB - będzie mieć bowiem w sobie coś moralnie i symbolicznie dwuznacznego. To trochę tak, jakby drugorzędny oficer SS przybywał w imieniu narodu niemieckiego do
podwarszawskich Palmir, z hołdem dla tam pomordowanych. Lecz z drugiej strony świat niegdyś nie miał nic przeciw temu, aby członek NSDAP i kanclerz wolnych Niemiec Kurt Kiesinger składał hołd
ofiarom niemieckich obozów zagłady.
A patrząc z takiej odmiennej perspektywy można dostrzec, że kwietniowa obecność szefa rządu Rosji w katyńskim lesie śmierci będzie drugim poważnym rosyjskim krokiem ku prawdzie i
przyzwoitości, po tym jak Borys Jelcyn ujawnił sporządzoną przez Berię notatkę 794/B, z podpisami Stalina, Woroszyłowa, Mikojana i Mołotowa. Trzecim winien być otwarty proces karny przed
rosyjskim sądem za nieprzedawniające się ludobójstwo, a czwartym - odszkodowania dla rodzin ofiar, przed czym Moskwa nadal broni się rękami i nogami. Sprawa katyńska była, jest i pozostanie
czymś na kształt sprawdzianu przynależności Rosji do cywilizowanego świata. I tutaj nic się nadal nie zmieniło.
Skala zamętu
Nie jest dziś jasne, jaki wydźwięk będą mieć kwietniowe uroczystości w lesie katyńskim. Rosyjski historyk Swanidze publicznie snuje refleksje, iż być może Putin będzie chciał w Katyniu
przekonać Tuska, iż sprawcami zbrodni są jednak Niemcy, albo że sprawcy są nadal nieznani.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!