Dziennik.plOpinie

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Karnowski: Premier Tusk się zapędził

2008-10-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:34 | Komentarze: 0 | skomentuj
Karnowski: Premier Tusk się zapędził

Karnowski: Premier Tusk się zapędził Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

"Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna widzimy premiera, który pokazuje się jako polityk zapiekły i nieprzewidywalny, kiedy stracił kontrolę nad sobą. A może i więcej - kontakt z rzeczywistością" - komentuje odmowę podstawienia samolotu prezydentowi Michał Karnowski, publicysta DZIENNIKA. Dodaje, ze rezultat tego posunięcia będzie zły. Tusk ani prezydenta w kraju nie zatrzyma, ani nie zyska szacunku.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Trzeba złapać byka za rogi i raz na zawsze rozstrzygnąć, kto ma jakie kompetencje" - powiedział w TVN 24 marszałek Sejmu Bronisław Komorowski o sporze premier-prezydent w sprawie wyjazdu do Brukseli. I wygląda na to, że w chwilę po tej wypowiedzi szef rządu postanowił tego byka złapać.

Nie wiem, kto mu ten sposób (czyli nagły komunikat o niemożliwości przysłania z powrotem samolotu) podpowiedział, ale to była bardzo głupia rada. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna widzimy bowiem premiera, który pokazuje się jako polityk zapiekły i nieprzewidywalny, kiedy stracił kontrolę nad sobą. A może i więcej - kontakt z rzeczywistością.

Rezultat będzie zły: ani prezydenta w kraju nie zatrzyma, ani nie zyska szacunku. Bo choć to nie był konflikt toczony z klasą, to nie znaczy, że nie będzie w nim zwycięzcy. Wczoraj w DZIENNIKU stawiałem tezę, że przegra ten, kto tej klasy będzie miał mniej. Ruch z samolotem wysforował premiera na mocne prowadzenie.

Michał Karnowski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«