Karnowski: Premier Tusk się zapędził
"Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna widzimy premiera, który pokazuje się jako polityk zapiekły i nieprzewidywalny, kiedy stracił kontrolę nad sobą. A może i więcej - kontakt z rzeczywistością" - komentuje odmowę podstawienia samolotu prezydentowi Michał Karnowski, publicysta DZIENNIKA. Dodaje, ze rezultat tego posunięcia będzie zły. Tusk ani prezydenta w kraju nie zatrzyma, ani nie zyska szacunku.
- Premier: Nie potrzebuję prezydenta
- Prezydent: Będę siedział obok Tuska
- "Wałęsa to prosty absolwent zawodówki"
- "Tusk i Kaczyński to mali chłopcy z Polski"
- Wojenka prezydenckich ministrów
- Premier i prezydent razem przy stole obrad
- Tusk skarcił Klicha za chorego pilota
- Prezydent w Brukseli opowie o Gruzji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Trzeba złapać byka za rogi i raz na zawsze rozstrzygnąć, kto ma jakie kompetencje" - powiedział w TVN 24 marszałek Sejmu Bronisław Komorowski o sporze premier-prezydent w sprawie wyjazdu do Brukseli. I wygląda na to, że w chwilę po tej wypowiedzi szef rządu postanowił tego byka złapać.
Nie wiem, kto mu ten sposób (czyli nagły komunikat o niemożliwości przysłania z powrotem samolotu) podpowiedział, ale to była bardzo głupia rada. Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna widzimy bowiem premiera, który pokazuje się jako polityk zapiekły i nieprzewidywalny, kiedy stracił kontrolę nad sobą. A może i więcej - kontakt z rzeczywistością.
Rezultat będzie zły: ani prezydenta w kraju nie zatrzyma, ani nie zyska szacunku. Bo choć to nie był konflikt toczony z klasą, to nie znaczy, że nie będzie w nim zwycięzcy. Wczoraj w DZIENNIKU stawiałem tezę, że przegra ten, kto tej klasy będzie miał mniej. Ruch z samolotem wysforował premiera na mocne prowadzenie.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!