Zabawa rządu skończy się w sądzie. I dobrze
Zaufanie do państwa to u nas towar deficytowy. Nie wynika to niestety wyłącznie z historii - prawie 200 lat zaborów i 45 lat sowieckiej okupacji. Także teraz rządzący w pocie czoła pracują, abyśmy państwu nie dowierzali. Przykład? Pracujący emeryci, którzy tracą obecnie świadczenia, jeśli są na etacie - pisze Bartosz Marczuk.
- To on skrzyknął emerytów. Idą na wojnę z ZUS
- Minister odkrywa karty. Jakie składki dla rolników?
- Paranoja z emeryturami. To my płacimy za agentów i rolników
- Rząd nie zaoszczędzi. Wolimy emeryturę od pracy
- Uważaj na odwróconą hipotekę!
- Zbyt późna reforma emerytur
- Emerycie, fundusze tracą twoje pieniądze
- Od przyszłego roku emerytura z komputera
- Za niefrasobliwość posłów płacą zwykli Kowalscy
- Kontrowersyjna minister straci stanowisko
- Orędzie Komorowskiego w Sejmie. Wiemy, co usłyszy Tusk
- Na razie emerytury wypłacamy na kredyt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatecznie ich prawo do emerytury rozstrzygną sądy. Cywilny wskaże, czy państwo nie naraziło ich na wymierną stratę, a konstytucyjny, czy rządzący mieli prawo dokonywać wolt i dowolnie zmieniać prawo, żonglując przepisami w ciągu zaledwie dwóch lat.
Czy tak się musiało to skończyć? Nie, ale państwo dało popis rażącej ignorancji i buty wobec obywateli. Przypomnijmy.
Styczeń 2009 r. Wchodzi, na wniosek rządu, przepis, który mówi: nie musisz zwalniać się z pracy, jeśli chcesz emeryturę z ZUS.
Wrzesień 2009 r. Resort pracy zmienia zdanie. Zapowiada, że przywróci nakaz rozwiązywania umowy o pracę. Opisujemy to 17 września w „DGP”.
18 września w reakcji na nasz tekst minister pracy oświadcza: „Uważam, że nie należy ograniczać emerytom możliwości pracy i zarobkowania tylko dlatego, że są emerytami. Nie planuję żadnych zmian”.
Wrzesień 2010 r. Resort pracy przygotowuje je jednak. Ostatecznie lądują w ustawie o finansach publicznych, którą Sejm uchwala w grudniu 2010 r.
23 grudnia ustawę podpisuje prezydent.
28 grudnia Bronisław Komorowski deklaruje: „Wystąpię z inicjatywą, która ma ponownie umożliwić łączenie emerytury z etatem”.
12 stycznia 2011 r. głowa państwa się z tego wycofuje, wskazując, że przygotuje jedynie techniczne rozwiązanie dające prawo do przeliczenia świadczeń z wyższą kwotą bazową.
Drodzy pracujący emeryci! Tak powinien wyglądać wasz pozew przeciw państwu. Wykorzystajcie tę sekwencję niekonsekwencji. Uwierzyliście w jego powagę, a ono was zawiodło. Bo jeśli ktoś dostał emeryturę na podstawie nowych przepisów, to mógł np. przejść na pół etatu. Miał zaufanie do państwa, że mu tego świadczenia nagle nie zabierze. Ale tak się nie stało. Emeryt straci część dochodu. A co jeśli na to konto wziął kredyt?
Mam nadzieję, że sądy orzekną po myśli emerytów. Może spowoduje to, że rządzący rozważniej będą żonglować naszym losem.































~Optymiska2011-10-25 11:34
tak było od lat ,trzeba było się zwolnic ,aby otrzymać emeryturę.W roku bodajże 2008 zmieniono ten przepis,a teraz jak wraca się do starego logicznego przepisu to wielkie "larum "Ja musiałam się zwolnic i mam 1200 zł emerytury.Nie dorabiam ,bo nie sposób pracować mając prawie 60 lat w szkole.Ci co mają spokojne posadki ,to im trudno rozstać się z praca .Ale niech wybierają praca ,albo emerytura.Maż na świadczeniu przedemerytalnym-47 lat pracy (składkowych i nieskładkowych)i nie ma prawa otrzymać emerytury ,bo się trochę za późno urodził.I co? Żyjemy,cieszymy się zdrowiem .Mamy czas o nie dbać .Jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia nawet przy małych dochodach.Więc po co na starość brać kredyty,gonić za pieniądzem i biadolić ,że nie można pracować?Korzystać z życia ,bo nikt nie wie jak długo będzie żył. Życzę wszystkim zdrowia spokoju i długich lat życia na emeryturze.A młodzi niech pracują.
~Kamil2011-10-25 07:03
Panie Marczuk, konieczne kursy z historii!: "prawie 200 lat zaborów i 45 lat sowieckiej okupacji".
~emeryk2011-10-24 20:46
Wolę państwo przezorne, panie redaktorze, nawet jak mnie szczypie. Jak się nie rozumie tego, o czym się pisze, to lepiej nie pisać. Czasy nie te, a lepiej już było.
~rajdek2011-10-24 17:48
Głupoty piszesz, Marczuk. Jak ktoś pracuje to nie powinien dostawać cudzych pieniędzy do kieszeni, bez względu na to czy ma lat 20 czy 120. A to w jaki sposób jest rozgrywane odbieranie tych absurdalnych przywilejów, to inna sprawa, chodzi w tym tylko o słupki. Bronisz cwaniaków, na których nie ma mocnych, którzy swoje dorosłe życie spędzili w PRL-u, gdzie nauczyli się tylko wyciągać rękę po cudze. Mnie się nikt nie pyta o zdanie kiedy odbierana mi jest co miesiąc połowa pensji i wyrzucana w błoto. Może mi jeszcze tutaj napiszesz, że kiedyś zobaczę chociaż cząstkę tych pieniędzy na emeryturze?
~jeden mały Polak2011-10-24 17:10
Przecież to stare jak świat "żeby rządzić to trzeba umieć". Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, o rządzeniu u nas mało kto ma pojęcie. Natomiast wielu jest takich którzy nam wmawiają, że potrafią. Jest pewna grupa ludzi która jest w stanie ocenić jakie kto ma kwalifikacje do rządzenia, ale ta grupa milczy i woli się nie wychylać. To asekuranci: tchórze lub opłacani. Jedyna siła która mogła by nad tym zapanować -Sejm, niestety nie jest w stanie nic zrobić bo tam rządzą ci którzy do Sejmu wchodzą z klucza partyjnego. Żeby kraj doprowadzić do porządku (tego właściwego) należy zacząć z zupełnie innej strony. Ale jak pokazują panujące u nas zwyczaje, nie ma takiej możliwości. Każdy kto wchodzi do Parlamentu otrzymuje takie wynagrodzenie (za siedzenie), że nie chce tego tracić i koło się zamyka. A jeśli jeszcze dodać konszachty polityków z tak zwanymi "biznesmenami", to i tak cud, że nasze państwo jeszcze istnieje. Mieliśmy "liberum veto", mieliśmy trzy rozbiory, byliśmy bardzo słabi i była druga wojna i co nas jeszcze czeka? To wiedzą tylko państwa ościenne. Nawet nie ma jak przemówić do narodu, bo istnieje taka swołocz która zaraz zagłuszy każdy głos w obronie Ojczyzny.
~pesymista2011-10-24 16:53
"Mam nadzieję, że sądy orzekną po myśli emerytów." - trudno uwierzyć po wyczynach polskich sądów z TK i SN na czele w ostatnich latach, aby przyjąć to stwierdzenie inaczeń jak kuruazyjne! Obecny stan IIIRP zawdzięczamy w ogromnym stopniu niemal 100% upolitycznieniu sądów i nieznanej w krajach cywilizowanych degeneracji sędziów i zawodu sędziowskiego przy jednocześnie równie nieznanych przywilejach i immuniteciecie o zakresie przekraczającym wszelkie normy.
~gość2011-10-24 12:41
Czy godzi się aby pazerność finansową ubierać w prawo ???
~Do autora artykułu.2011-10-24 11:05
Jest Pan jedynym, który pisze coś o naszej "Sile przewodnie", "Naszym słońcu Peru", o pracach naszego pracowitego kolktywu... Może Dziennik zaktywizuje swoje zainteresowanie pracami rzadu, tutaj w kraju, Panem Premierem? Co nas obchodzą, kto zkim akto przeciw na opozyji. Liczą sie realne możliwości rzadzenia. Jest kryzys , a w gazetach cicho n/t prac "naszej władzy". Licznik Balcerowicza bije ...
~Cyborg2011-10-24 08:55
Najwyższy już czas skończyć z tą "etato-manią", Cóż to za filozofia: PRACA = ETAT, BRAK ETATU = BRAK PRACY czyli b e z r o b o c i e. IA czy nie ma nic pośredniego? Tego rodzaju rozumowanie to typowa blokada mentalna, o dość nieprzyjemnych konsekwencjach. Wydaje się, że w warunkach gospodarki rynkowej, gdzie o jej wynikach i efektywności decydują okresowo zmienne czynniki pn prawo popytu i podaży - m u s z ą również ulec modyfikacji formy angażowania tzw "siły roboczej". Pytanie sprowadza się do tego, "jak to zrobić" aby człowiek wreszcie, jego potrzeby i gotowość do pracy - przestały być lokowane na poziomie narzędzia do pracy! W świecie, uznającym się za cywilizowany, nie powinno być barbarzyństwa pozostawiania człowieka na "łasce" losu, jego własnych słabości oraz prymitywnych posiadaczy "miejsc pracy". Jedyny jasny podział, to "zdolny do pracy" i "całkowicie niezdolny do pracy" (z przyczyn np zdrowotnych). Wśród "zdolnych" mogą (i czasami muszą) wystąpić kategorie: a/ zatrudnionych b/ niezatrudnionych (okresowo). Ci niezatrudnieni okresowo powinni tworzyć rezerwę pracy, do uruchomienia w przypadku doraźnej lub okresowej potrzeby. Państwo, samorządy czy też korporacje firm produkcyjnych, usługowych czy handlowych powinny być obciążone obowiązkiem utrzymania takich rezerw na własne potrzeby. Pracownik pozostający "w gotowości" do świadczenia pracy powinien mieć zachowane uprawnienia do opieki zdrowotnej, socjalnej, prawa do emerytury oraz otrzymywać wynagrodzenie na poziomie minimum dla stanowiska, które zajmował przed przejściem do rezerwy pracy. W tej rezerwie powinni znaleźć się automatycznie absolwenci szkół wyższych oraz średnich szkół zawodowych. Nie powinno być zakazu wykonywania prac dorywczych. Utrzymanie takiej rezerwy powinno być finansowane z odrębnego FUNDUSZU PRACY - poza budżetem Państwa czy samorządów, tworzonego z wpłat pracodawców oraz budżetów. Tzw pomoc socjalna powinna dotyczyć t y l k o całkowicie niezdolnych do pracy oraz wypadków losowych (pogorzelcy, powodzianie itp).
~hak2011-10-24 08:16
Kategorycznie 65 i60 na emeryturę i posłowie i senatorowie r również ,To chore prawo mając 40 lat na emeryturze to rządy Fedak
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!