Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Szkodząc wielkim koncernom, szkodzisz społeczeństwu?

2012-02-01 | Ostatnia aktualizacja: 09:48 | Komentarze: 3 | skomentuj

Państwo nie jest naszą matką, ani nawet ojcem. Jeśli czegoś nam zakazuje, i to pod groźbą kary, mamy prawo wiedzieć dlaczego, i musimy móc w łatwy sposób uniknąć popełnienia precyzyjnie określonego przestępstwa. Niektórzy rodzice czasem pozwalają dzieciom jeść cukierki, żeby za chwilę dać po łapach – bo ciągutki to nie cukierki. Państwu robić takich rzeczy nie wolno.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kiedy czytam ustawę o prawach autorskich i prawach pokrewnych, mam wrażenie, że autorom przepisów stali za plecami pełnomocnicy koncernów produkujących filmy, muzykę i gry komputerowe; wszystko, czym można młodym ludziom zawrócić w głowie, po czym dać im po łapach, jeśli będą ściągać i kopiować, a nie zapłacą. Przepis, na mocy którego można zostać skazanym nawet na rok więzienia, brzmi: Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje urządzenia lub ich komponenty... Chodzi tu o konsole, na których ktoś wcześniej złamał zabezpieczenia, mające chronić przed odtwarzaniem nielegalnych kopii gier komputerowych. „Kto posiada” – i już.

Jeśli oszukujesz albo grozisz, zgodnie z kodeksem karnym będziesz ukarany, o ile robisz to „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Jeśli jednak kupisz używaną konsolę, bo taka jest tańsza, możesz pójść siedzieć, choćbyś nie miał pojęcia o przeróbkach, jakie zostały w niej dokonane. I na nic podstawy polityki karnej każdej szanującej się demokracji, zgodnie z którymi nie ma przestępstwa, jeśli społeczna szkodliwość czynu jest znikoma. Konsola via internet sama zawiadamia macierzysty koncern, że została spiratowana, koncern zawiadamia policję, policja wzywa posiadacza, posiadacz dostaje zarzuty i – jeśli prokurator się postara – idzie do więzienia. Słuszne interesy koncernów uratowane. Nieuprawniona korzyść majątkowa – w postaci kupienia tańszego, bo używanego urządzenia – potępiona. I to w postępowaniu karnym, finansowanym z pieniędzy podatników, żeby było jasne.

Przepisy karne muszą być precyzyjne i racjonalne, a machina wymiaru sprawiedliwości powinna nas ścigać, tylko jeśli pogwałciliśmy społecznie doniosłe wartości. Jeśli koncern wykaże, że poniósł przez nas szkodę, może wejść na drogę cywilną i zażądać zwrotu utraconych korzyści. Ale od pilnowania interesów producentów ogłupiających gier są ich adwokaci, a nie utrzymywane przez obywateli organy ścigania.

Barbara Kasprzycka
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tagi: koncerny
Wypowiedzi: 3
  • ~oporny2012-02-09 11:52

    A może ujawni się ten redaktor który jest autorem tego artykułu i powie dlaczego mamy oszczędzać tych którzy zdzierają z nas ostatnia koszulę? Na czyją korzyść ten pan(i) przemawia i o czyje dba pieniądze? Może również o swoje?

  • ~Oporny2012-02-09 11:37

    Zawsze mówiłem, że nie należy czytać wprost, ani przyjmować wprost tego o czym mówią ci wszyscy którzy chcą nam narzucać co nam wolno a co nie. Dlatego rozpętała się burza o ACTA, bo nie o AKTA tu chodzi lecz o władzę nad Internetem i władzę absolutna nad nami. NIE DOPUŚĆMY DO TEGO!!! Przypomnę tu znaną przypowiastkę o dwóch koniach: niepokornym i bardzo łagodnym. Otóż właściciel tych koni zawsze bił tego pokornego i tłumaczył, że robi to po to aby pokazać temu niepokornemu co go czeka jak dalej będzie narowisty. Dlaczego nie bił narowistego? To też oczywiste - bał się, że ten narowisty go może kopnąć. Może należałoby kopnąć kogo trzeba by się od... od Internetu i szukali innych rozwiązań dla tych którzy chcą robić duże pieniądze. Nam mogą, jeśli będziemy pokorni zabronić oddychać za darmo, bo uznają, że powietrze jest ich własnością. Już gdzieś jakiś dureń wymyślił żeby brać opłatę za deszcz.

  • ~ner.i2012-02-02 19:02

    Redaktor pan, czyżby to Dziennika wypowiedź pierwsza o ACTA i internecie była. Konspiracyjna jakaś ona jest i zdziecinniała. Nim o karaniu mówić zaczniemy, odpowiedzieć wpierw trzeba, czyj jest internet, do kogo należy zgromadzona w nim wiedza?? Jak na razie wspólna jest, jak kiedyś ziemia plemienna. Walka o utrzymanie tego stanu własności się toczy, zagrabić możni świata ją chcą, a ACTA grabież jej ma zalegalizować, jak kiedyś prawo własności grabież ziemi. Gdybyś świętość prawa własności przywołał, powiedz głośno to też, tubylcom z Ameryk obu, Australii i wysp Pacyfiku. Przejęcie myśli intelektualnej internetu, likwidacja wolności myśli wymiany, koniec człowieczeństwa oznacza - człowiek to myśl nasza.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«