Kalisz potępia roztańczoną Senyszyn
Ryszard Kalisz, choć sam należy do rozrywkowych posłów, nie rozumie Joanny Senyszyn, która przyjęła zaproszenie do kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami". "Politycy nie powinni konkurować z celebrytami" - mówi poseł w Radiu ZET. Ale jak dodaje, też był zapraszany do TVN-owskiego show.
- "SLD nie może być dziadem proszalnym"
- Kalisz parkuje tam, gdzie niepełnosprawni
- Kalisz kupił biżuterię za 400 złotych
- Mroczna Senyszyn pokazuje głęboki dekolt
- Senyszyn wykupuje przecenione kreacje
- Kalisz pokazał swoją partnerkę
- Senyszyn w "Tańcu z Gwiazdami"
- Oto pazury Senyszyn. Musiała je spiłować
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To program dla celebrytów" - podkreśla Ryszard Kalisz. Choć nie należy do fanów tego typu rozrywki, będzie dopingował swoją partyjną koleżankę i europosłankę Sojuszu Lewicy Demokratycznej. "Politycy mają inne zadanie, ale ja tego nie potępiam i jak będzie fajnie, to będę kibicował Joannie Senyszyn" - obiecuje poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Przy okazji Ryszard Kalisz opowiada, jak sam był zapraszany do "Tańca z Gwiazdami".
"Ja swój udział uznałem za niewłaściwy. Dostałem zaproszenie do programu około rok temu i trochę się z tego ponabijałem. Później z tego wyszły jakieś przecieki do mediów" - przyznaje poseł SLD.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!