Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Prezydent leci starym jakiem. Bez wstydu

2010-01-26 | Ostatnia aktualizacja: 21:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ciasno, mało wygodnie i mniej komfortowo, ale do Szwajcarii da się dolecieć. Lech Kaczyński wybierze się na szczyt ekonomiczny w Davos starym jakiem. Rządowy tupolew jest bowiem zepsuty. Czy polskiemu prezydentowi wypada latać taką maszyną? "Wstydu nie będzie" - przekonuje jego kancelaria.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do czwartku, kiedy prezydent leci do Davos, usterki w rządowym Tu-154 nie da się usunąć - rozkładają ręce mechanicy. Dlatego Lech Kaczyński musi przesiąść się do mniejszego jaka.

Co to oznacza dla prezydenta? Mniejszą delegację i mniej wygód, za to dłuższą podróż. Radio RMF, które dowiedziało się o usterce tupolewa, zapytało kancelarię Lecha Kaczyńskiego, czy lot starym i pamiętającym jeszcze czasy komunizmu jakiem nie umniejszy jego prestiżu.

"Wstydu raczej nie będzie" - usłyszał dziennikarz w Kancelarii Prezydenta. W Davos nie ma bowiem lotniska. Wszystkie maszyny lądują w Zurichu, a do kurortu politycy docierają samochodami.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «