"W Katyniu nie będzie przeprosin"
Przełomy były tylko na wojnach, a nie w stosunkach pokojowych. Rosja jest dla Polski drugim co do wielkości partnerem handlowym. Ale przełomem może być zejście z porządku politycznego sprawy katyńskiej, które może nastąpić po tej wizycie - mówi o spotkaniu Tusk-Putin w Katyniu rosyjski historyk Artiom Malgin.
- Komuniści: W Katyniu mordowali naziści
- Prezydent: Jadę do Katynia. Oby dali wizę
- Polska też skarży Rosję za Katyń
- Putin i Tusk spotkają się w Katyniu
- Ambasada Rosji to zły adresat?
- Prezydent: Lepiej byłoby jechać razem
- "Brak konkretów w sprawie wizyty w Katyniu"
- Są "dowody", że w Katyniu zabijali Niemcy
- Prezydent jedzie do Katynia. MSZ: Pomożemy
- Co się stało z listem prezydenta do Rosjan?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Iwona Dudzik: Czy zaproszenie Donalda Tuska przez Władimira Putina to dobry znak?
Artiom Malgin: Oczywiście, że tak. Oznacza, że stosunki polsko-rosyjskie idą do przodu. Dla tych, którzy je obserwują, to jasne, że to kolejny, konsekwentny krok, którego się wszyscy
spodziewali i który rozpoczął się po dojściu do władzy premiera Tuska.
Może tam dojść do przełomu w polityce historycznej między Polską a Rosją?
Przełomy były tylko na wojnach, a nie w stosunkach pokojowych. Rosja jest dla Polski drugim co do wielkości partnerem handlowym. Ale przełomem może być zejście z porządku politycznego sprawy
katyńskiej, które może nastąpić po tej wizycie.
Czyli w sprawie katyńskiej nie należy się spodziewać ze strony Rosji żadnych deklaracji?
A jakie deklaracje można sobie wyobrazić podczas wspólnej ceremonii?
Może słowo "przepraszam"?
Ale to nie premier Putin wydawał rozkaz strzelania. Więc moim zdaniem nie będzie żadnych przeprosin. Będzie gest upamiętnienia ofiar, który już częściowo został wykonany przez to
zaproszenie. Wymagać czegoś dodatkowego to przesada.
Czyli wystąpienie Putina będzie w podobnym duchu jak to 1 września na Westerplatte?
A co można powiedzieć w 10-minutowym wystąpieniu jednego czy drugiego premiera? Jestem głęboko przekonany, że nie trzeba za dużo mówić. Starczy gest. Im mniej słów, tym lepiej.
W Polsce nie wszyscy tak uważają.
To historycy mogą nieustannie wracać do kwestii Katynia. Będzie wspólna książka naszej komisji i w niej przedstawimy wspólną wersję.
* Artiom Malgin, rosyjski historyk, członek polsko-rosyjskiej komisji ds. trudnych





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!