PiS ukrył przed Tuskiem aneks Macierewicza
Donald Tusk nie mógł przeczytać aneksu do raportu o WSI napisanego przez Antoniego Macierewicza. PiS sprzątnął ten dokument sprzed nosa politykom PO. Dwa egzemplarze wywieziono z kancelarii premiera dzień przed zaprzysiężeniem Tuska na premiera - ustalił DZIENNIK.
- Prezydent i trzech ministrów przed trybunał
- Macierewicz: Tusk skapitulował
- Macierewicz nie ma dowodów na Krauzego
- Znikające komputery Macierewicza
- Prezydent ma aneks do raportu o WSI
- Politycy opozycji na celowniku Macierewicza
- Nowy raport o WSI oskarża Balcerowicza
- Nowa wojna prezydenta Kaczyńskiego?
- Aneks do raportu o WSI na sprzedaż
- Macierewicz pisze jeszcze jeden raport o WSI
- "Nocne przesłuchania - cywilizacja miłości Tuska"
- Nie poznamy drugiego raportu Macierewicza o WSI
- Aneks raportu o WSI mówi o Krauzem i Kulczyku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jednego dnia zabrakło, by premier Donald Tusk i wicepremier Grzegorz Schetyna mogli przeczytać aneks do raportu o weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Jest to o tyle ciekawe, że w aneksie, według prasowych przecieków, mają być opisani politycy Platformy, tacy jak: Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski czy Grzegorz Schetyna.
Jednak 15 listopada, dzień przed objęciem władzy przez Tuska, dokumenty zostały zwrócone przez kancelarię premiera do szefa komisji weryfikacyjnej WSI. Aneks ma w tej chwili tylko prezydent i od prawie półtora miesiąca nie podjął decyzji, kiedy go ujawni.
"Nie mam wiedzy, jaki jest los tego dokumentu" - powiedział nam jego autor Antoni Macierewicz. Były weryfikator 5 listopada przesłał cztery egzemplarze aneksu do najważniejszych urzędników w państwie. Zgodnie z wymogami ustawy dokumenty trafiły na biurka: prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Jarosława Kaczyńskiego, wicepremierów Zyty Gilowskiej i Przemysława Gosiewskiego.
Co działo się dalej?
"Jarosław Kaczyński zapoznawał się z dokumentem od 6 do 15 listopada. Raport został zwrócony 15 listopada do Jana Olszewskiego, przewodniczącego komisji weryfikacyjnej. Donald Tusk został zaprzysiężony dzień później i nie miał możliwości zapoznania się z raportem" - odpowiedziało nam wczoraj Centrum Informacyjne Rządu. Podobny był los drugiego egzemplarza, który był w posiadaniu wicepremiera Przemysława Gosiewskiego. "I tę kopię odesłano dzień przed zaprzysiężeniem Donalda Tuska" - mówi DZIENNIKOWI pracownik administracji rządowej.
Ludzie Platformy sprawdzają teraz, czy Zyta Gilowska również zwróciła aneks. "Wydaje się, że tak, bo dokument był tajny i adresowany na jej nazwisko" - mówi urzędnik z resortu finansów. Aneks Macierewicza będzie tajny, dopóki prezydent nie zdecyduje o jego opublikowaniu. Na razie się na to nie zanosi. Lech Kaczyński ma obowiązek przed publikacją zasięgnąć opinii marszałków Sejmu i Senatu. Do tej pory jednak nie przesłał dokumentu ani do Bronisława Komorowskiego, ani do Bogdana Borusewicza.
"Żaden aneks do nas nie dotarł" - mówi Jarosław Szczepański z kancelarii Sejmu. Podobne informacje uzyskaliśmy w biurze marszałka Senatu.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!