Premier: Nie potrzebuję prezydenta
To już otwarta wojna. Mimo wcześniejszych informacji, Donald Tusk nie udostępni samolotu, którym prezydent miał jutro lecieć na szczyt w Brukseli. Dlaczego? "Nie potrzebuję prezydenta" - powiedział na brukselskim lotnisku premier. Co na to Lech Kaczyński? "Polecę. Pewnie samolotem, nie umiem fruwać" - żartował. Najprawdopodobniej Kancelaria Prezydenta wyczarteruje na jutro niewielkiego embraera.
- Tusk do prezydenta: Chcieć, to ty sobie możesz
- Premier poniósł klęskę w wojnie o hegemonię
- Kownacki: Niech Tusk zapłaci za samolot
- Jałowy spór o spór
- Ekipa prezydenta grozi sądem premierowi
- Premier i prezydent razem przy stole obrad
- Prezydent poleci, ale nie z premierem
- Sikorski do Kaczyńskiego: Klękam przed panem
- Prezes PiS: Rząd podważa konstytucję
- Wojna domowa, czyli Tusk i Kaczyński
- Oleksy: Rany boskie, czego ja doczekałem!
- Wojna o władzę przy otwartej kurtynie
- Karnowski: Premier Tusk się zapędził
- "Wałęsa to prosty absolwent zawodówki"
- "Tusk i Kaczyński to mali chłopcy z Polski"
- Premier złamał prawo nie zabierając prezydenta?
- "Nie byłem złośliwy wobec prezydenta"
- Unia zablokuje zakup samolotów dla rządu
- Prezydent w Brukseli opowie o Gruzji
- Kownacki kłamał, prezydent nie dzwonił do Tuska
- Kto to wygra, bedzie naprawdę silniejszy
- Tusk skarcił Klicha za chorego pilota
- Sejm utnie kłótnie z prezydentem
- Tusk i Kaczyński szukają recepty na kryzys
- Polska zablokuje pakiet klimatyczny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kamiński poinformował w TVN24, że szef kancelarii premiera Tomasz Arabski odmówił udostępnienia samolotu wojskowego dla prezydenta.
Dlaczego tak się stało? Tusk powiedział w Brukseli, że musi podejmować decyzje, które umożliwią mu pracę na szczycie UE. Na pytanie, czy potrzebuje samolotu do tej pracy odpowiedział: "Powiem brutalnie - nie potrzebuję pana prezydenta, na tym polega problem".
"Nie stać nas na to, aby w sprawach takich, jak pakiet energetyczno-klimatyczny, przyszłość Traktatu Lizbońskiego, albo kryzys finansowy, w delegacji polskiej było dwóch polityków, którzy mają inne zdanie na ten temat" - stwierdził premier.
"Samolotowa opera mydlana jest pasjonująca, ale to naprawdę nie chodzi o samolot, tylko o bardzo poważny spór kompetencyjny" - powiedział premier.
"Proszę mnie zwolnić z odpowiedzialności za to, co będzie robił pan prezydent. Uważam, że odpowiedzialny polityk w takiej sytuacji zadbałby o interes kraju, a nie o własny interes. I mam nadzieję, że prezydent to rozumie" - dodał Tusk.
Prezydent: No i polecę
"Zrobimy wszystko, by żaden pan - ani pan Donald Tusk, ani pan Tomasz Arabski - nie zablokował prezydentowi możliwości udziału w szczycie" - denerwował się Kamiński.
"Rząd nie udzielił prezydentowi rządowego samolotu do Brukselii, ponieważ jest to prywatna podróż głowy państwa" - tłumaczy Tomasz Arabski. "A kancelaria nie użycza samolotu na podróże prywatne" - dodaje.
"No i polecę. Pewnie samolotem, nie umiem fruwać. Tu się już tylko można śmiać. Proszę pamiętać, że to jest pismo od szefa kancelarii - czyli bardzo wysokiego urzędnika administracji Rzeczpospolitej, który bezpośrednio podlega premierowi, który na pewno o tym piśmie wie" - mówił w TVP1 Kaczyński.
Anonimowo źródło rządowe powiedziało PAP, że samolot musi zostać w Brukseli do dyspozycji premiera i oficjalnej delegacji, w której nie ma prezydenta.
O tym, że samolot wróci po prezydenta do Polski, informował dziennikarzy szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. Okazało się, że to nieprawda. Kownacki mówił, że samolot rządowy mógłby oddzielnie zawieźć Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska na szczyt UE. "Nie wiem, skąd pan Kownacki czerpie tę wiedzę" - mówi Arabski.
Jeszcze po wczorajszym spotkaniu Kaczyńskiego i Tuska prezydent zapewniał: "Nie ma wątpliwości, na szczycie Unii Europejskiej będziemy z premierem siedzieć obok siebie. Powinniśmy współpracować. Taki jest obowiązek obydwu stron".
Rządowy samolot najpierw miał odwieźć premiera, a potem przylecieć po głowę państwa. Jednak tak się nie stanie. Donald Tusk jest już w Brukseli, lecz maszyna nie wróci do Polski po Kaczyńskiego.
Będzie czarter?
Jak zatem prezydent doleci do Brukseli? Według "Rzeczpospolitej", wraca wczorajszy wariant: Kancelaria Prezydenta wyczarterowała samolot, którym Lech Kaczyński poleci na szczyt UE. "Będzie to albo embraer albo boeing" - mówi gazecie Piotr Kownacki, szef kancelarii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!