"IPN jest mało wiarygodny"
Ponad połowa Polaków uważa, że Instytut Pamięci Narodowej to bardzo pożyteczna instytucja. Problem - jak wynika z sondażu przeprowadzonego dla "Newsweeka" przez ośrodek Mareco Polska w 10 największych miastach kraju - zaczyna się, gdy muszą wypowiedzieć się o rzetelności jego pracy. Już tylko co piąty ankietowany wierzy w prawdziwość publikacji IPN.
- Arcybiskup: Zabetonować na 50 lat akta IPN
- IPN reklamuje się Tomaszem Lisem
- IPN musi bronić się przed politykami
- Zastępca Sikorskiego to TW Trojanowski
- PO chce wyrzucić prokuratorów z IPN
- PO obetnie miliony prezydentowi i IPN
- IPN chce przesłuchać Alego Agcę
- IPN zbada buty Sikorskiego
- IPN: Europoseł PiS współpracował z bezpieką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Informacje o książce poświęconej Lechowi Wałęsie spowodowały, że Polacy obawiają się manipulacji wydarzeniami z historii i przygotowywaniem prac pod tezę. Dlatego podważają wiarygodność prowadzonych przez Instytut badań" - komentuje w "Newsweeku" wyniki sondażu prof. Wawrzyniec Konarski, politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Jego zdaniem, poparcie dla istnienia Instytutu to nie tyle dowód uznania dla jego działalności, ile raczej efekt pozytywnego stosunku Polaków do wyjaśnienia białych plam w dziejach najnowszych.
A co o badaniach sądzi Instutut? Zdaniem rzecznika IPN, poparcie Polaków to efekt prowadzonych od lat akcji. "Organizujemy kampanie społeczne, lekcje historii w szkołach i wykłady, np. o stosunkach Polski z państwami sąsiednimi" - mówi "Newsweekowi" Andrzej Arseniuk. Z dumą mówi także o ponad 500 publikacjach Instytutu. "Niestety, żadna z nich nie była tak medialnie nagłośniona, jak książka o Lechu Wałęsie" - ubolewa Arseniuk.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!