Grzegorz W. to autor większości tekstów i wydawca "Biuletynu" - niezarejestrowanego pisma ukazującego się w Lublinie. Rozdawał je wśród mieszkańców i polityków. W sierpniowym numerze gazetki przedstawiał Żydów jako chciwców chcących z Polski wykroić własne państwo - pizsze "Gazeta Wyborcza".

W związku z "Biuletynem" prokuratura przedstawiła W. zarzuty znieważenia Żydów z powodu ich przynależności narodowej oraz publicznego nawoływania do nienawiści do osób narodowości żydowskiej. Grozi mu do trzech lat więzienia. "Zarzuty opieraliśmy na opinii biegłego" - mówi prokurator Marek Zych, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin - Północ.

Grzegorz W. po przedstawieniu mu zarzutów zorganizował konferencję prasową w budynku Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Podkreślał, że walczy o wolność słowa, a postawione mu zarzuty mają charakter polityczny.

"Polska jest państwem europejskim, gdzie wolność słowa kończy się, kiedy zaczyna się m.in. szerzenie antysemityzmu, rasizmu czy ksenofobii. Odpowiednie zapisy są w konstytucji i kodeksie karnym. Nie ma się co dziwić, że prokuratura decyduje się na przedstawianie zarzutów" - uważa jednak prof. Zbigniew Hołda, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.