SLD: Zbigniew Ziobro czy Zbigniew Z.
"Nie wiem, czy mogę jeszcze używać nazwiska Zbigniewa Ziobry, czy mówić o nim Zbigniew Z." - tak szef SLD Grzegorz Napieralski komentuje z drwiną zarzuty dla byłego ministra sprawiedliwości z PiS. Dodał, że liczy na to, iż Ziobro będzie ukarany za ujawnienie akt ze śledztwa mafii paliwowej.
- Ziobro: Zarzuty dla mnie to zemsta PO
- Ziobro poskarży się na Polskę w Strasburgu
- Prezent pod choinkę dla Ziobry
- Ćwiąkalski: Nie mam sobie nic do zarzucenia
- Ziobro zapłacił doktorowi G.
- Ziobro podejrzanym. Ma prokuratorski zarzut
- Ziobro: Ćwiąkalski musi odejść
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Grzegorz Napieralski nie ukrywał satysfakcji z faktu, że Zbigniew Ziobro usłyszał dziś zarzut ujawnienia tajemnicy służbowej za pokazanie Jarosławowi Kaczyńskiemu protokołów przesłuchań ze śledztwa w sprawie mafii paliwowej.
Prezes PiS miał do nich wgląd od grudnia 2005 roku do stycznia 2006, gdy Ziobro był ministrem sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości - uważają prokuratorzy.
"Postępowania się toczą i są - mimo krzyku polityków PiS - prowadzone" - mówił Grzegorz Napieralski. "Wierzymy głęboko, że wszelkie postępowania wobec byłego ministra Zbigniewa Z. zostaną doprowadzone do końca, ukazana zostanie niekompetencja pana ministra i bardzo złe działanie, przez dwa lata, jego samego i ministerstwa, którym kierował" - dodał szef SLD.
Ziobro nie zgadza się z zarzutami. Twierdzi, że padł ofiarą zemsty politycznej PO.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!