"Lepper kazał mi klękać i klaskać"
Perwersyjny sadysta, który musi zaznaczyć swoją władzę nawet w łóżku - taki obraz szefa Samoobrony Andrzeja Leppera przedstawiła prokuratorom bohaterka seksafery Aneta Krawczyk. DZIENNIK dotarł do jej zeznań ze śledztwa. Proces toczy się przy drzwiach zamkniętych.
- Seksafera: Andrzej, nie martw się!
- Skazany w "seksaferze" już na wolności
- Oskarżyła Leppera o molestowanie i wyjechała do Włoch
- Lepper: Nie byłem z Krawczyk w łóżku
- Lepper: Kaczyński chciałby być dyktatorem
- "Łyżwiński handlował lokalnymi stanowiskami"
- Gawryluk: Krawczyk to ofiara braku zasad
- Lepper straszy blokadami w całej Polsce
- Łyżwińska błaga Czumę o wolność dla męża
- Andrzej Lepper jest bankrutem
- Bohater "seksafery" nie wyjdzie z aresztu
- Obrońcom Leppera nie udał się wybieg
- Łyżwińska ma nowe dowody w seksaferze
- Krawczyk zapłakana, Lepper uciekł z sali
- Bohater seksafery zbyt chory na sąd
- Zeznania Leppera w seksaferze będą tajne
- "Łyżwiński podchodził i kazał się rozebrać"
- Dwa lata więzienia za artykuł o seksaferze?
- Zamieszany w seksaferę trafi do więzienia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Andrzej Lepper złapał mnie za włosy z tyłu głowy u dołu i trzymając zaprowadził do drugiego pokoju. Tam rzucił mnie na łóżko. To ciągnięcie za włosy bolało. Zdarł ze mnie bieliznę. Wydaje mi się, że to wtedy był tak bardzo pijany" - tak Aneta Krawczyk opisuje jedno z intymnych zbliżeń z szefem Samoobrony w hotelu poselskim.
>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o Stanisławie Łyżwińskim
>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o korupcji w Samoobronie
"Podczas większości spotkań z Lepperem charakterystyczny był jego sposób zachowania się. Chciał zaznaczyć swoją dominację - ciągnięcie za włosy, szarpanie za ramiona. Dwukrotnie kazał mi klękać i klaskać nad głową. Nie było z jego strony żadnej delikatności ani czułości, dlatego było to takie paskudne. On mnie szarpał za włosy, co sprawiało mi ból. Ja mu chyba nie mówiłam, że to mnie boli, ale na pewno syczałam z bólu i starałam się ręką przytrzymywać swoje włosy. Dwa, trzy dni po mojej wizycie u Leppera rozpoczęłam pracę w biurze poselskim w Tomaszowie" - zeznała Aneta Krawczyk.
Proces przy drzwiach zamkniętych
Proces w sprawie seksafery toczy się przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim od maja ubiegłego roku. Sąd utajnił rozprawy na wniosek prokuratury i pełnomocnika Anety Krawczyk ze względu na ważny interes pięciorga oskarżonych.
Oskarżeni Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński chcieli jawnego procesu. Szef Samoobrony będzie zeznawać na początku lutego i żąda ujawnienia swoich zeznań. Zapewnia, że nie było go w miejscach, o których opowiada Aneta Krawczyk.
Podczas śledztwa w sprawie seksafery, które ruszyło po artykule "Gazety Wyborczej", Aneta Krawczyk składała wielogodzinne zeznania. Opowiadała o przekrętach finansowych w Samoobronie i o tym, że świadomie zdecydowała się na pracę za seks, bo nie miała czym nakarmić dzieci.
Krawczyk mówiła o strachu przed chorobą weneryczną, o problemach Leppera z potencją i o tym, jak technik weterynarii Jacek Popecki (skazany niedawno prawomocnym wyrokiem na dwa lata i cztery miesiące więzienia) podawał jej oksytocynę, żeby wywołać poronienie.
Cały artykuł w czwartkowym wydaniu DZIENNIKA.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!