Dziennik Gazeta Prawana logo

"Lepper kazał mi klękać i klaskać"

21 stycznia 2009, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Perwersyjny sadysta, który musi zaznaczyć swoją władzę nawet w łóżku - taki obraz szefa Samoobrony Andrzeja Leppera przedstawiła prokuratorom bohaterka seksafery Aneta Krawczyk. DZIENNIK dotarł do jej zeznań ze śledztwa. Proces toczy się przy drzwiach zamkniętych.

"Andrzej Lepper złapał mnie za włosy z tyłu głowy u dołu i trzymając zaprowadził do drugiego pokoju. Tam rzucił mnie na łóżko. To ciągnięcie za włosy bolało. Zdarł ze mnie bieliznę. Wydaje mi się, że to wtedy był tak bardzo pijany" - tak Aneta Krawczyk opisuje jedno z intymnych zbliżeń z szefem Samoobrony w hotelu poselskim.

>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o Stanisławie Łyżwińskim

>>> Przeczytaj zeznania Anety Krawczyk o korupcji w Samoobronie

"Podczas większości spotkań z Lepperem charakterystyczny był jego sposób zachowania się. . Dwukrotnie kazał mi klękać i klaskać nad głową. Nie było z jego strony żadnej delikatności ani czułości, dlatego było to takie paskudne. On mnie szarpał za włosy, co sprawiało mi ból. Ja mu chyba nie mówiłam, że to mnie boli, ale na pewno syczałam z bólu i starałam się ręką przytrzymywać swoje włosy. Dwa, trzy dni po mojej wizycie u Leppera rozpoczęłam pracę w biurze poselskim w Tomaszowie" - zeznała Aneta Krawczyk.

Proces w sprawie seksafery toczy się przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim od maja ubiegłego roku. Sąd utajnił rozprawy na wniosek prokuratury i pełnomocnika Anety Krawczyk ze względu na ważny interes pięciorga oskarżonych.

Oskarżeni Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński chcieli jawnego procesu. . Zapewnia, że nie było go w miejscach, o których opowiada Aneta Krawczyk.

Podczas śledztwa w sprawie seksafery, które ruszyło po artykule "Gazety Wyborczej", Aneta Krawczyk składała wielogodzinne zeznania. Opowiadała o i o tym, że świadomie zdecydowała się na pracę za seks, bo nie miała czym nakarmić dzieci.

Krawczyk mówiła o strachu przed chorobą weneryczną, o problemach Leppera z potencją i o tym, jak technik weterynarii Jacek Popecki (skazany niedawno prawomocnym wyrokiem na dwa lata i cztery miesiące więzienia) .

Cały artykuł w czwartkowym wydaniu DZIENNIKA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj