ANNA GIELEWSKA: Kiedy się pan dowiedział, że będzie ministrem?
ANDRZEJ CZUMA*: W środę po południu usłyszałem propozycję. Premier i ja postanowiliśmy pomyśleć nad tą sprawą. Wczoraj ją przyjąłem.

Był pan zaskoczony?
Lekko.

Co będzie pana pierwszą decyzją?
Najpierw sprawdzę, jak działa resort. Ale mam już pierwsze przemyślenia.

Jakie?
Mam pewność, że poczucie bezpieczeństwa obywateli to wartość, która musi leżeć na sercu każdemu ministrowi sprawiedliwości. Budowanie tego poczucia to bardzo ważna funkcja państwa. Będę starał się jak najmniej tworzyć nowych przepisów. Tylko te najbardziej niezbędne. Uważam za mądrą zasadę Tacyta mówiącą o tym, że państwo jest tym bardziej zepsute, im więcej ma praw i regulacji. Chcę też zmienić metodę oceny pracy prokuratorów i zmotywować ich do tego, żeby skupili się na ściganiu poważnych przestępstw. Zamierzam też działać na rzecz poprawy sytuacji procesowej ofiar przestępstw.

Będzie pan szeryfem?
Będę dążył do tego, żeby prokuratorzy dobrze wypełniali swoją rolę.

A co z szerszym dostępem do broni? Kilka miesięcy temu przygotował pan taki projekt ustawy.
Nadal uważam, że należy rozszerzyć prawo do posiadania broni we własnym domu i że decyzje o prawie jej posiadania powinny wydawać władze samorządowe w oparciu o jasno sprecyzowane reguły.

Polacy powinni mieć prawo do większej obrony koniecznej?
Prawo do obrony koniecznej nie jest w tej chwili takie złe, jak się propaguje. Martwi mnie natomiast, że sądy interpretują to prawo w cokolwiek wąski sposób. Na to nie mam wpływu.

Będą zmiany personalne? Kto będzie nowym prokuratorem krajowym?
Nie mam jeszcze kandydata. Będę starać się wykorzystać te dobre rzeczy, które zrobił Zbigniew Ćwiąkalski. To bardzo wykształcony i dzielny człowiek. W ministerstwie jest wiele rozpoczętych przedsięwzięć. Będę chciał zrobić wszystko, żeby nic z tego nie uroniono.

Czy też uważa pan za priorytet rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego?
Oczywiście. Tylko trzeba się temu przyglądać bardzo starannie, bo także moi poprzednicy, zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Zbigniew Ćwiąkalski widzieli dobre i złe strony tego rozdzielenia. Ja podobnie, i raczej widzę więcej dobrych. Na pewno nie będę robić żadnych rewolucji ani ostrych ruchów.

A co z otwarciem korporacji?
Choćby z praktyki funkcjonowania mojego biura poselskiego wiem, że brak pomocy prawnej za rozsądną cenę jest bardzo poważnym problemem społecznym.

Pojawiają się zastrzeżenia do pana kwalifikacji. Na przykład nie ma pan aplikacji prokuratorskiej.
Stanowisko ministra nie jest stanowiskiem prokuratorsko-profesorsko-sędziowskim. To stanowisko polityczne. Minister ma podejmować decyzje o kierunkach zmian w sposobie funkcjonowania resortu, a nie ścigać konkretnych przestępców. Przypomnę, jednym z najlepszych prezydentów Stanów Zjednoczonych był aktor Ronald Reagan.

PiS zarzuca panu, że nie było pana 20 lat w kraju.
W pewnym sensie jestem outsiderem i to też jest zaleta na tym stanowisku.

*Andrzej Czuma jest kandydatem na nowego ministra sprawiedliwości