Urbański ocalił głowę. Bo nie było czasu
Na posiedzeniu rady nadzorczej TVP nie było głosowania nad wnioskiem o odwołanie któregokolwiek z członków zawieszonego zarządu. Los Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka nie zmieni się do 10 lutego. Wtedy znów zbierze się rada nadzorcza.
- W TVP znów lecą głowy
- Urbański najgorszym prezesem TVP
- Tusk: Kaczyński to największy psuj w TVP
- "Rzeź" PiS w telewizji zostanie dokończona
- Bater: Straciłem pracę za prawdę o Gruzji
- Kotecka straci pracę, jak wróci z urlopu
- Wiktor Bater stracił pracę w TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie zajęliśmy się punktem <zmiany w zarządzie> ze względu na brak czasu. Dlatego został on przeniesiony na następne posiedzenie" - mówi Piotr Wawrzeński, który od wczoraj jest sekretarzem rady nadzorczej. Nie padł też żaden wniosek o odwołanie któregokolwiek z członków zarządu.
>>>Wiktor Bater stracił pracę w TVP
Rada nadzorcza nie zatwierdziła również żadnego z nowych dyrektorów ośrodków regionalnych powołanych w ostatnich dniach. Chce porozmawiać najpierw ze zwalnianymi dyrektorami i wysłuchać uzasadnienia zarządu.
Tymczasem zarząd zmienił szefów TVP w kolejnych miastach. Wymieniono dyrektora w Gorzowie Wielkopolskim oraz zastępców w Bydgoszczy i Rzeszowie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!