Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prezydent: Magdalenka nie była zdradą

2009-02-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:42 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prezydent: Magdalenka nie była żadną zdradą

Prezydent: Magdalenka nie była żadną zdradą Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

"Magdalenka nie była żadną umową o oddaniu własności komunistom" - tak Lech Kaczyński ocenił rozmowy działaczy podziemia z komunistami, które przygotowywały obrady Okrągłego Stołu. Stwierdził jednak, że negocjacje sprzed 20 lat były "spoufalaniem się opozycji z ówczesną władzą". Dziś prezydent organizuje własną debatę poświęconą Okrągłemu Stołowi.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Magdalenka nie była żadną zdradą, nie była żadną umową o oddaniu własności komunistom, i to mogę państwu uroczyście w dwudziestą rocznicę powiedzieć" - oświadczył prezydent w radiowych "Sygnałach dnia".

>>> Prezydent: Duży stół, dużo alkoholu

Lech Kaczyński zaznaczył, że "zła sława" rozmów w Magdalence "jest niezasłużona". "Tam doprowadzono do wolnych wyborów do Senatu. Nie mówię o samej legalizacji związku (NSZZ "Solidarność"), bo to było oczywiste. Tam doprowadzono do tego, że udział <Solidarności> w tych wyborach kontraktowych (...) do Sejmu był jednak znaczenie większy niż początkowo władza usiłowała zakładać" - mówił.

Niedobre spoufalenie

Prezydent podkreślił, że przy Okrągłym Stole doszło jednak do "nadmiernego spoufalania się niektórych działaczy opozycji z ówczesną władzą". Zdaniem Lecha Kaczyńskiego tylko kilka osób pozostało obojętnych na te próby. Wśród ludzi, którzy nie spoufalali się z ówczesną władzą, prezydent wymienił Tadeusza Mazowieckiego i Władysława Frasyniuka. "Myślę, że ja też się temu nie poddałem" - dodał

Byłem, więc ponoszę odpowiedzialność

Z kolei w "Rzeczpospolitej" Lech Kaczyński napisał: "Uczestniczyłem osobiście w tamtych obradach. Ponoszę zatem za nie swoją cząstkę odpowiedzialności". "Z dzisiejszej perspektywy wiem, że można było chcieć więcej i bardziej zdecydowanie negocjować. Tyle że jest to przekonanie nabyte wiele miesięcy i lat później" - uważa.

Prezydent zaznaczył, że wokół Okrągłego Stołu szybko rozpoczęła się budowa legendy. "Czyż nie stał się on zbyt szybko fundamentem i usprawiedliwieniem słabości nowego polskiego państwa, które powstawało po 1989 roku" - zastanawia się. "Widać to w słabości wielu instytucji demokratycznego państwa, w tym szczególnie prokuratury, sądów i służb specjalnych. Dyskusje na temat interpretacji Okrągłego Stołu w moim przekonaniu długo nie zamilkną" - podkreślił.

Własna interpretacja

Dziś w Pałacu Prezydenckim odbędzie się spotkanie historyków na temat Okrągłego Stołu. Ma to być przeciwwaga dla wczorajszej konferencji poświęconej wydarzeniom sprzed 20 lat, zorganizowanej w Sejmie. Wzięli w niej udział m.in. Adam Michnik i Aleksander Kwaśniewski.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «