To, co dostał amerykański Departament Stanu, nie jest prośbą o pomoc w ujęciu porywaczy Polaka zabitego w Pakistanie.

W piśmie wysłanym Amerykanom z polskiego MSZ czytamy, że "rząd i społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej są głęboko poruszeni tragiczną śmiercią Polaka zamordowanego przez ekstremistyczne ugrupowanie terrorystyczne w Pakistanie.(...) Zwracamy się także do społeczności międzynarodowej o jednoznaczne potępienie tej haniebnej zbrodni popełnionej na niewinnym człowieku oraz wzywany do dalszej solidarności w walce z terroryzmem".

Jak poinformowała nas Alicja Rakowska, dyrektor biura prasowego nota do Departament Stanu, została wzbogacona o nagłówek "Przekazujemy informacje o brutalnym zabójstwie Polaka i stanowisko rządu RP". W piśmie jest więc prośba (apel) o potępienie zbrodni i dalszą walkę z terroryzmem - jednak prośby o pomoc w ujęciu konkretnych porywaczy nie ma.

Przeczytaj oświadczenie MSZ

Co usłyszał polski ambasador od asystenta sekretarza stanu po przekazaniu noty? "Wyrażam pełne zrozumienie dla prośby w duchu ludzkiego współczucia i politycznej solidarności". Zapewnił on także polskiego ambasadora, że nota trafi do specjalnego wysłannika prezydenta USA w Afganistanie i Pakistanie Richarda Holbrooke`a".