Marcinkiewicz atakuje dziennikarzy
Kazimierz Marcinkiewicz ma ogromny żal do mediów. Na swoim blogu były premier skarży się, że dziennikarze ujawniają szczegóły jego prywatnego życia. Hitem weekendu stały się zdjęcia sprzed wejścia na antenę w TVN24, na których Marcinkiewicz i jego partnerka obsypują się czułościami.
- Marcinkiewicz i krejzolka
- Isabel: Kazimierz to niebywały partner
- Marcinkiewicz sprzedaje się coraz taniej
- Politycy: Marcinkiewicz się pogubił
- Oto miłosny list wybranki Marcinkiewicza
- Olejnik: Marcinkiewicz jest żałosny
- Marcinkiewicz może wypłynąć na romansie
- Wydawcy zainteresowani poezją Isabel
- Miłość Marcinkiewicza: Wygramy w Lotto
- "Marcinkiewicz totalnie się skompromitował"
- Marcinkiewicz nie powinien mieć dzieci z Izą!
- Ekspremier i Iza przekroczyli granicę wstydu
- Marcinkiewicz: Chcą mnie zniszczyć!
- Tusk: Marcinkiewicz nie jest spekulantem
- Izabela do Marcinkiewicza: Kochasz mnie?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były premier oświadczył, iż nigdy nie uzgadniał z mediami działań dotyczących ujawniania jego prywatnego życia. "Nigdy nie ustawiałem zdjęć z <SE> i nie wiedziałem, że jestem nagrywany w londyńskim studio przez TVN24" - zapewnia były premier na swoim blogu w Onet.pl. Marcinkiewicz dodaje, że ucieka od fleszy i kamer "niedających mu normalnie żyć".
>>>Dowiedz się, co działo się w londyńskim studiu TVN24
Na swym blogu były premier zarzeka się również, że pracując w banku Goldman Sachs, nie brał udziału w spekulacjach polskim złotym. "Jestem bez winy i nigdy w żaden sposób, doradzając różnym instytucjom finansowym, w tym bankowi Goldman Sachs, nie działałem na szkodę Polski. Nigdy" - pisze Kazimierz Marcinkiewicz.
>>> Premier Tusk broni Marcinkiewicza
"Dlaczego bez jakichkolwiek dowodów jestem oskarżany o szkodzenie naszemu krajowi, ba - o zdradę? Dlaczego nie można sprawdzić (nie moja to rola), jakie inne banki brały udział w tym procederze oraz w aferze opcji walutowych; które banki przedstawiały najgorsze projekcje wskaźników makroekonomicznych i wartości złotego; którzy polscy eksperci doradzają tym bankom - pyta retorycznie Kazimierz Marcinkiewicz, zwracając się do dziennikarzy. Może po to, by ukryć prawdziwych winowajców?" - zastanawia się.
>>> Monika Olejnik odpowiada na list Marcinkiewicza: Jest pan żałosny
Marcinkiewicz zaznacza, że "jest silnym człowiekiem, przyzwyczajonym do trudnych warunków". "Przeżyłem już silne ataki medialne, gdy byłem premierem, czy później gdy na siłę, beze mnie, a raczej przeciwko mnie szukaliście mi pracy. Przeżyję i to, co dziś wyprawia się w mediach z moją osobą, może gorzej zniosą to moi najbliżsi. Zawsze też znajdę swoje miejsce w życiu. Co więcej - jestem przekonany, że na końcu zawsze pojawi się prawda i udowodnię, że w każdej z tych spraw racja stoi po mojej stronie" - dodaje.
"Ale i wtedy pozostanie pytanie: dlaczego?" - kończy były premier.
>>>Marcin Król: Ekspremier i Iza przekroczyli granicę wstydu
>>> Piotr Gursztyn: Marcinkiewicz sprzedaje się coraz taniej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!