Na szczyt do Brukseli leci tylko Donald Tusk
"Na szczyt kryzysowy Unii Europejskiej do Brukseli poleci tylko premier" - oświadczył Michał Kamiński z Kancelarii Prezydenta. Organizujący szczyt Czesi przewidzieli tylko jedno miejsce dla każdej delegacji. Gdyby polecieli i prezydent, i premier, byłby kłopot, kto ma siedzieć za stołem obrad.
- Kryzys nie zjednoczył Europy
- Bogate kraje chcą podzielić Unię
- Miecugow: PiS i PO potrafią się dogadać
- Kaczyński życzy Tuskowi sukcesu
- To może być ostatni unijny szczyt prezydenta
- Kompromis w sprawie euro - rok 2014
- Wojny o krzesło nie będzie. Kto ustąpi?
- Prezydent nie jest przeciwny euro
- Politycy chwalą decyzję prezydenta
- Unia idzie na ratunek polskim autostradom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tematem szczytu są finanse, dlatego lepiej, żeby polskie stanowisko reprezentował ten, który za te finanse odpowiada" - powiedział Kamiński. I zapewniał, że nie ma w tym nic dziwnego. Jak dodał, do ustalenia doszło wczoraj podczas rozmowy w cztery oczy w Pałacu Prezydenckim.
Premier Donald Tusk zapowiedział wczoraj, że będzie jeszcze wspólnie z prezydentem Lechem Kaczyńskim starał się o dwa miejsca dla Polski na nieformalnym szczycie UE 1 marca. Ale Czesi, którzy organizują szczyt, nie zgodzili się na przyznanie Polsce drugiego miejsca.
>>> Już wczoraj politycy uzgodnili, że o krzesło nie będą się kłócić
Rzecznik rządu Paweł Graś oświadczył, że Polska do ostatniej chwili czekała na decyzję Pragi. Ponieważ była ona dla nas niekorzystna prezydent i premier uzgodnili, że do Brukseli poleci Donald Tusk.
Nieoficjalnie mówi się, że czeska odmowa wcale nie była skierowana przeciwko Polsce. Premier Topolanek nie chce, żeby na szczyt poleciał prezydent Vaclav Klaus, który jest znanym przeciwnikiem Unii Europejskiej. Jego niedawna wizyta w siedzibie UE zakończyła się skandalem.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!