Anna Nalewajk: Chyba nie jest pan zaskoczony swoim odwołaniem?
Krzysztof Skowroński: Sekwencja zdarzeń od zawieszenia prezesa Czabańskiego przez jego odwołanie do objęcia władzy przez osobę, która od trzech miesięcy chciała mnie odwołać, upewniała mnie, że to nastąpi. Byłem przygotowany na telefon prezesa, mimo że jestem na wakacjach. Jak powiedział "Dzień dobry, mówi Robert Wijas", to wiedziałem, jak będzie brzmiało następne zdanie. Ucieszyło mnie, że była to decyzja niejednogłośna. Jej przeciwnikiem był drugi członek zarządu Michał Dylewski.

>>>"Wyborcza" dopadła Skowrońskiego

Myśli pan, że rzeczywiście była to samodzielna decyzja Wijasa czy decyzja polityczna?
Nie była samodzielna. I nie wynikała z tego, co zrobiłem w "Trójce". Wynikała z nacisków zewnętrznych. Dziwi też ten pośpiech. Nie można zaprzeczyć, że przez dwa i pół roku "Trójka" bardzo się zmieniła. Odniosła sukces, ma inny program, swoich słuchaczy. Bo jeżeli jest dyrektor, który ma sukces i ma zaufanie współpracowników i słuchaczy, to się mówi do dyrektora, że mamy kryzys i musimy coś zrobić. Byłoby tak, gdyby sytuacja była normalna. A sytuacja w Polskim Radiu jest nienormalna.

Jaki powód swojego odwołania usłyszał pan od prezesa. Bo dziennikarze usłyszeli właściwie jedno: "Magda Jethon jest lepszym dyrektorem na trudne czasy".
Usłyszałem dokładnie to samo.

Przyjmuje pan ten argument?
Każdy prezes ma prawo dobierać sobie takich współpracowników, jakich chce. Mógłby mi powiedzieć, że nie chce ze mną pracować i też bym to przyjął.

Prezes Wijas powiedział wczoraj, że koniec z 30-tysięcznymi wynagrodzeniami dla młodych reporterów. Zarzuty finansowe wciąż pojawiają się w kontekście pana odwołania.
Jeżeli ktoś odnosi sukces, to trzeba znaleźć na niego haka. Chodzi o wytworzenie wrażenia, że coś niedobrego działo się z finansami w "Trójce". A wszystko się działo poprawnie. To mi się kojarzy z metodami z poprzedniej epoki.

Żal panu, że władze radia nie dostrzegają pana sukcesu?
Obecność nieprawdy w życiu publicznym nie dziwi mnie, bo za długo jestem dziennikarzem. Ale jestem pod wrażeniem, że są ludzie, którzy dostrzegają ten sukces, że chcą takiego radia.

Ponad dwa tysiące osób podpisało list przeciwko pana odwołaniu...
Tym bardziej nie rozumiem, że w takim momencie przerywa mi się pracę. Czuję się jak trębacz na wieży mariackiej, któremu przerwano hejnał.

>>>Kto szuka haków na Skowrońskiego i "Trójkę"?

A odbiera to pan jako złośliwość, że pana następcą zostaje Magda Jethon. Nie jest tajemnicą, że nie byliście w najlepszych relacjach.
W pani pytaniu są elementy mojego komentarza. I na tym pozostańmy. Powiem tylko, że prezes Wijas wybrał kogoś, kto nie chciał ze mną pracować.

Krzysztof Skowroński - polski dziennikarz telewizyjny, radiowy i prasowy. Dyrektor programowy Programu III Polskiego Radia. Odwołany 25 lutego 2009 roku.