"Czy chcesz rezygnacji ze złotówki, rezygnacji z suwerennej polityki monetarnej państwa polskiego i przejścia do strefy euro np. w przedziale lat 2012-2016" - według Michała Kamińskiego tak mogłoby brzmieć referendalne pytanie. Gość RMF FM dodał, że w opinii Lecha Kaczyńskiego plebiscyt mógłby się odbyć wraz z czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

>>> Kaczyński: Euro to zastępcza sprawa

Prezydencki minister ujawnił także, że Lech Kaczyński gotów jest złożyć wniosek o rozpisanie referendum w sprawie euro. "Dlaczego wicepremier Grzegorz Schetyna i rząd boją się referendum w sprawie euro" - dziwił się Kamiński.

>>> Pytanie prezydenta o euro tendencyjne

"Między Lechem Kaczyńskim a prezesem PiS nie ma różnic w sprawach gospodarki. Między nimi jest wspólnota poglądów" - podkreślił Michał Kamiński. "Prezydent Lech Kaczyński, tak jak i wielu innych Polaków, nie uważa, że wejście do strefy euro jest lekiem na recesję. Wypowiedzi członków rządu to PR-owska rozgrywka" - powiedział. "Czy euro Polsce jest potrzebne do innych celów niż walka z kryzysem, to jest już zupełnie inna dyskusja" - dodał.

Wczoraj za referendum opowiedział się także prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Gdyby premier mówił o wprowadzeniu euro w roku 2020, to moglibyśmy się przy plebiscycie nie upierać. Ale premier nie mówi" - podkreślił Jarosław Kaczyński.