Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pacjent Religi: dziękuję, profesorze

2009-03-09 | Ostatnia aktualizacja: 21:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zbigniew Religa odszedł, ale pozostaje po nim pamięć i wdzięczność byłych pacjentów. "Gdybym miał okazję pożegnać profesora, podziękowałbym mu jeszcze raz za uratowanie życia" - mówi Jerzy Badurski, któremu kardiochirurg przeszczepił serce 22 lata temu. Badurski jest jedną z najdłużej żyjących w Polsce osób z takim przeszczepem.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jerzy Badurski wiedział o ciężkiej chorobie profesora i śledził informacje na ten temat. "Rozmawialiśmy o tym z paroma innymi osobami po przeszczepie, wiedzieliśmy, że stan był coraz gorszy. Teraz się skończyło" - mówi ze smutkiem.

>>>Zbigniew Religa nie żyje

Badurski wspominał, że jako lekarz Zbigniew Religa był wobec pacjentów bardzo rzeczowy, w potrzebie błyskawicznie podejmował ważne i trafne decyzje co do leczenia, ale potrafił być też bardzo ciepły. "Bałem się tej operacji, ale udała się - dzięki profesorowi" - podkreśla Badurski, który w chwili przeszczepu miał 47 lat.

Po dwóch zawałach Jerzy Badurski miał bardzo poważnie uszkodzone serce, a transplantacja była jego jedyną szansą. "Bardzo długo czekałem - pół roku. Myślałem, że nie doczekam, ale w ostatniej chwili przeszczep był" - wspomina.

>>>Religa: jestem dumny z mojego życia

"Śmierć profesora to na pewno strata dla polskiej nauki" - mówi Badurski. Dodaje, że kibicował też Relidze jako ministrowi zdrowia.

AGR
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «