Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Długi Rostowskiego jak alimenty Dorna

2009-03-25 | Ostatnia aktualizacja: 22:37 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wpadka PiS z oskarżeniem ministra finansów

Wpadka PiS z oskarżeniem ministra finansów Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

PiS donosi do CBA na ministra finansów. Wątpi, czy rządowa pensja Jacka Rostowskiego starcza na spłatę zaciągniętych przez niego kredytów. Sugeruje też, że mógł popełnić przestępstwo, nie ujawniając w oświadczeniu majątkowym, w jakich bankach ma pożyczki. Ale okazuje się, że sześciu posłów PiS zrobiło to samo co Rostowski.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Drugi raz partia Jarosława Kaczyńskiego postawiła się w dwuznacznej sytuacji. Tak było w słynnej sprawie alimentów Ludwika Dorna, gdy skrytykował go Przemysław Gosiewski. Szybko okazało się, że szef klubu PiS też ma podobne kłopoty.

I tym razem historia się niemal powtórzyła. Rano Gosiewski podpisał wniosek, by CBA zajęło się osobą szefa resortu finansów. Jakie przestępstwo korupcyjne miałby popełnić Rostowski? Nie ujawnił w swoim oświadczeniu majątkowym, w jakich bankach zaciągnął swoje trzy kredyty hipoteczne na łączną kwotę 194 tys. funtów. PiS za "Gazetą Polską" chciało też wiedzieć, skąd Rostowski ma pieniądze na spłacanie rat tych pożyczek.

>>>Wpadka PiS. Winią ministra, a nie są lepsi

Gosiewski sugeruje w piśmie do CBA, że "taka forma wypełnienia wniosku rodzi uzasadnione podejrzenie", że mamy do czynienia z przestępstwem. A zgodnie z ustawą o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, ministrowi mogłaby grozić nawet kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Rostowski, choć na urlopie, szybko opublikował swoje wyjaśnienie. Poinformował, że oprócz dochodów z ministerialnej pensji ma wpływy z wynajmu mieszkań (w oświadczeniu majątkowym wykazuje ich aż pięć), odsetek od lokat bankowych, zysków z funduszu pieniężnego Pioneer oraz z praw autorskich od opublikowanych książek. "Wszystkie te dochody są ujęte w moim - publicznie dostępnym - oświadczeniu majątkowym" - oświadczył. Ujawnił też, w jakich bankach ma kredyty mieszkaniowe (Cheltenham and Gloucester Building Society od 1993 r. i Paragon Mortagages PLC od 1998 r.). Dodał też, że nie posiada akcji żadnego banku i z żadnym z nich nie współpracuje. Że w ostatnich 10 latach doradzał tylko Pekao SA.

Politycy PiS tego oświadczenia nie komentowali. Szybko zresztą musieli się tłumaczyć z zeznań majątkowych własnych posłów.

Udało nam się bowiem ustalić, że w klubie PiS jest przynajmniej sześciu parlamentarzystów, którzy nie ujawnili, w jakim banku zaciągnęli zobowiązania. Tadeusz Cymański nie wpisał, w którym banku ma ROR i pożyczkę w wysokości 35 tys. zł. Podobnie Marzena Wróbel. Z kolei Jerzy Rębek nie podał ani w jakim banku ma kredyt mieszkaniowy, ani komu i w jakiej instytucji poręczył kredyt inwestycyjny na 190 tys. zł.

Czy sprawy związane z tymi posłami także wyjaśni CBA? "Jeśli są jakieś wątpliwości, to sami posłowie powinni je wyjaśnić. Ale jest zasadnicza różnica między ministrem finansów a zwykłym posłem" - twierdzi rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dodaje, że sprawa Rostowskiego trafiła do CBA, bo "wyglądała na poważną". Zastrzegł jednak, że PiS nie twierdzi, że Rostowski popełnił "jakieś wielkie przestępstwo".

Mikołaj Wójcik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «