Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Nauka o seksie niezgodna z konstytucją

2009-04-05 | Ostatnia aktualizacja: 23:01 | Komentarze: 0 | skomentuj
MEN: Nauka o seksie jest niezgodna z konstytucją

MEN: Nauka o seksie jest niezgodna z konstytucją Fot. Wojtek Jargilo / Inne

W polskiej szkole nie będzie obowiązkowych zajęć z edukacji seksualnej. Dlaczego? Bo zdaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej byłyby to niezgodne z konstytucją. "Państwo nie ma prawa na siłę przejmować od rodziców prawa do wychowywania dzieci. Seksualność ociera się o kwestie moralne" - przekonuje Michał Baran z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W styczniu Związek Nauczycielstwa Polskiego i kilka innych organizacji podpisało "Porozumienie na rzecz upowszechnienia edukacji seksualnej". Autorzy przekonywali, że Polskę od innych krajów europejskich dzieli "cywilizacyjna przepaść". I domagali się wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej, podczas której przekazywana byłaby m.in. wiedza o sposobach zapobiegania ciąży czy profilaktyki HIV/AIDS.

>>>Lewica zmusi dzieci do nauki o seksie

Rząd się nie zgadza. "MEN będzie respektować zapisane w Konstytucji RP prawo rodziców do zapewnienia swoim dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie z ich przekonaniami" - pisze w oficjalnym oświadczeniu wiceminister Krystyna Szumilas.

Od nowego roku szkolnego zajęcia z wychowania do życia w rodzinie nie będą już częścią wiedzy o społeczeństwie, ale osobnym przedmiotem. Jednak dziecko nie będzie musiało w nich uczestniczyć, jeśli nie życzą sobie tego rodzice.

Przedstawiciele Fundacji Dzieci Niczyje nie kryją zawodu. "Jeśli rodzice nie uznają teorii Darwina, nie jest to przecież powód, by dziecko nie chodziło na biologię" - mówi Maria Keller-Hamela z zarządu fundacji. A Grzegorz Południewski z Towarzystwa Rozwoju Rodziny podkreśla: "Na takich zajęciach do niczego się przecież młodych ludzi nie namawia, ale przekazuje pakiet informacji o zdrowiu i higienie".

Michał Baran z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży widzi rzecz inaczej. Pomysł wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej nazywa "niedopuszczalnym". "Państwo nie ma prawa na siłę przejmować od rodziców prawa do wychowywania dzieci. Seksualność ociera się o kwestie moralne. Mówiąc np. o środkach antykoncepcyjnych, należy podkreślać, że ich stosowanie sprawia, że partnerzy zaczynają się traktować przedmiotowo" - uściśla Baran.

Anna Monkos
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl