Tusk szczęśliwy. Kaczyński wspiera Buzka
Donald Tusk ujawnił rąbek tajemnicy po spotkaniu z Lechem Kaczyńskim. "Przed jutrzejszym szczytem mamy wspólne stanowisko we wszystkich sprawach" - powiedział Tusk. Czy to oznacza, że prezydent będzie lobbował na rzecz Jerzego Buzka, jako nowego szefa europarlamentu. "Nie ma rozbieżnych zdań" - mówi Piotr Kownacki z prezydenckiej kancelarii.
- Polska w UE: czarna polewka czy szampan?
- Niemcy już wypili za sukces Buzka
- Nie ma mowy o umowie: traktat za Buzka
- Zobacz, jak Tusk grał w Brukseli o Buzka
- Europejska gra Tuska o fotel dla Buzka
- Buzek przepadnie przez upór Kaczyńskiego?
- Niemcy największym sojusznikiem Buzka?
- Buzek ogłasza: Wstępuję do PO
- Premier i prezydent zgodzili się w 45 minut
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jestem zbudowany tym spotkaniem. Mamy wspólne stanowisko we wszystkich sprawach. Naszą rozmowę jeszcze dziś będzie kontynuować telefonicznie" - cieszył się Donald Tusk, dla którego była to pierwsza od lutego rozmowa z prezydentem. "Nie będzie dwóch głosów w tej sprawie. Byłoby niedobrze, gdyby tutaj był jakikolwiek dysonans. Nie będzie go, i z mojego punktu widzenia jest to wsparcie prezydenta, i to duże" - podkreślił.
>>> O Buzka wspólnie powalczą Tusk z Kaczyńskim
Entuzjazm premiera w dużo spokojniejszy sposób przekazał szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki. Na początek podkreślił, że Jerzy Buzek nie jest jeszcze oficjalnym kandydatem na szefa Parlamentu Europejskiego, a jedynie o wysunięciu jego kandydatury rozmyśla Europejska partia Ludowa (EPP). "Jeśli EPP dojdzie do wniosku, że Buzek jest najlepszym kandydatem, to wtedy będzie można mówić o jego poparciu" - podkreślił.
Czy wobec tego prezydent zaangażuje się w poparcie Jerzego Buzka. "W tej sprawie nie ma rozbieżnych zdań. Jeśli Lech Kaczyński zostanie spytany o tę kandydaturę, to będzie przekazywał jak najlepsze świadectwo o nim. Ale nie przypuszczam, aby prezydent Francji zwrócił się do naszego prezydenta z tą kwestią, bo tak to na szczytach nie działa" - dodał.
>>> Niemcy największym sojusznikiem Buzka?
Wiadomo, że obaj politycy wezmą udział w zaczynającym się jutro szczycie Unii Europejskiej. Choć panuje teraz między nimi zgoda, nie oznacza to, że polecą jednym samolotem.
Najpierw do Brukseli uda się premier, potem rządowy Tu-154 powróci do Warszawy po prezydenta. "Rozpatrywanie tego w kategoriach, czy prawie 40 milionowe państwo w centrum Europy na początku XXI wieku stać na takie coś, nie jest bardzo poważne" - powiedział Piotr Kownacki z prezydenckiej kancelarii.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!