Oto najwięksi piraci drogowi wśród posłów
Szaleją po drogach i pozostają bezkarni, bo mają immunitet. Mowa o posłach i senatorach. Nie płacą mandatów, choć bywają łapani przez policję, gdy jadą z prędkością 150 km/h. Dlatego zdecydowana większość z nas chce, by parlamentarzyści byli karani za szybką jazdę, jak reszta kierowców.
- Tusk piratem drogowym
- Czego pragną Polacy? Auta Kwaśniewskiego
- Poseł PO tęskni za Jackiem Kurskim
- Posłowie wreszcie będą płacić mandaty?
- Lider PiS może stracić immunitet
- Kurski już nie piratuje. Zatrudnił szofera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aż 93 proc. Polaków uważa, że immunitet parlamentarny nie powinien chronić drogowych piratów przed wlepieniem mandatu - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej". Jedynie 6 proc. badanych było przeciwnego zdania.
>>> Posłowie będą wreszcie płacić mandaty
Kilka dni temu marszałek Sejmu zaproponował wprowadzenie zmiany do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Jeśli wejdzie ona w życie parlamentarzyści sami będą decydować czy mandat przyjąć czy nie, bez konieczności uchylania immunitetu.
Przy okazji "Rz" wymienia "rekordzistów" złapanych przez policję. Stanisław Rakoczy z PSL podróżował z prędkością 151 km/h, marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu z PO zdarzyło się jechać po mieście 140 km/h, zaś Jacek Kurski z PiS został zatrzymany, gdy jechał "tylko" 112 km/h.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!