Układ PiS i SLD w mediach publicznych
Późnym wieczorem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała nowe rady nadzorcze TVP i Polskiego Radia. Wśród szesnastu nazwisk aż roi się od zaufanych ludzi partii Jarosława Kaczyńskiego i członków dawnej ekipy Roberta Kwiatkowskiego. Po raz pierwszy w mediach publicznych powstał układ PiS i SLD.
- Borysiuk: Farfał to nieudacznik
- Burza w TVP. Czy sąd ustanowi kuratora
- PO zamierza wykorzystać chaos w telewizji
- Jak długo ocaleje Farfał?
- "Buntownicy" znów walczą o TVP
- Sąd zgodził się na rządy Farfała w TVP
- "Nowe rady nadzorcze są bardzo kompetentne"
- Ludzie Giertycha blokują władze TVP
- Radio Parlament już tylko w internecie
- Czeka nas kolejna wojna o media
- Szymanek-Deresz - wakacyjna twarz SLD
- "Szara eminencja" KRRiT łamie konstytucję?
- PO storpeduje plan odwołania Farfała?
- Lewica wylansuje się na kobietach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Powołani wczoraj członkowie rad nadzorczych będą przez najbliższe trzy lata decydować o składzie władz mediów publicznych w Polsce. Ale decyzja KRRiT to dopiero połowa drogi. Teraz piłka jest po stronie ministra Skarbu Państwa. Do obu rad musi wyznaczyć po jednym swoim przedstawicielu. Dopóki tego nie zrobi, rady nie mogą działać. Ale gdy w końcu zaczną, dni Piotra Farfała na Woronicza będą policzone. Sześć głosów wystarczy, by go odwołać i wyznaczyć nowy zarząd telewizji. A PiS z SLD w RN TVP mają aż siedem głosów. Ósmy przypadł zaufanemu człowiekowi Tomasza Borysiuka - Piotrowi Wawrzeńskiemu. Bez Borysiuka do realizacji planu przejęcia mediów publicznych przez nową koalicję na pewno by nie doszło.
>>> PO storpeduje plan odwołania Farfała?
Prominentni działacze lewicy zapewniali, że w radach nadzorczych z ich nadania nie znajdą się ani osoby wprost kojarzone z SLD, ani z ekipą medialną Roberta Kwiatkowskiego. Stało się inaczej.
A jeszcze rano wydawało się, że do wyboru rad nadzorczych po raz kolejny może nie dojść. Nasz rozmówca, niegdyś z Samoobrony, powołując się na kontakt z Borysiukiem, przestrzegał Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Napieralskiego przed nadmiernym optymizmem. "PiS i SLD zapominają, że nowej rady nadzorczej nie da się wybrać bez głosu Tomasza Borysiuka" - mówił.
KRRiT liczy pięciu członków. PiS ma trzech przedstawicieli, LPR jednego, a Borysiuk był skierowany do tego gremium przez Samoobronę. Do wyboru członka rady nadzorczej TVP lub Polskiego Radia potrzeba było czterech głosów. Po południu szef Krajowej Rady Witold Kołodziejski ogłosił przerwę, która wydłużyła się do kilku godzin. W tym czasie trwały ostateczne narady i uzgodnienia. Po godzinie 22 wreszcie dostaliśmy informację z posiedzenia od jednego z członków KRRiT: "Wybraliśmy".
>>> Sąd zgodził się na rządy Farfała w TVP
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!