Dorn: Bierny prezydent i smętny ogryzek
Kto odpowiada za to, że nasi żołnierze w Afganistanie mają zły sprzęt? Według Ludwika Dorna nie tylko rząd, ale też prezydent. "Nie wykorzystuje narzędzia, jakim jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego, sprowadzona przez niego do roli smętnego ogryzka" - pisze były polityk PiS.
- Ludwik Dorn zaczął pracę od piwa
- Ludwik Dorn zakłada własną partię?
- Prezydent do Tuska: Co z Afganistanem?
- Co Kaczyński i Klich zrobią z generałem?
- Rozmowa o generale Skrzypczaku już jutro
- Dorn dokładnie opróżnia kieliszek
- Dorn: Zastawię dom, by wspomóc partię
- To już finisz spokojnych rządów Tuska
- "ZOMO rozrobiło Schetynę jak spirytus"
- Kaczyński wykupił ogłoszenie o alimentach
- "Skrzypczak poświęcił się dla żołnierzy"
- Palikot: Trupy żołnierzy mają zniszczyć PO
- Tusk: Cała ojczyzna żegna bohatera
- Kto kłamie: Skrzypczak czy Klich?
- Dorn przestał marzyć o PiS
- Skrzypczak przeprasza. Co zrobi prezydent?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezydent zachowuje się biernie, poza sporami o nominacje generalskie. Nie wykorzystuje konstytucyjnego narzędzia, jakim jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego, sprowadzona przez niego do roli smętnego ogryzka" - napisał Ludwik Dorn na swoim blogu w Onecie.
>>> Palikot: Trupy żołnierzy mają zniszczyć PO
"10 lat członkostwa w NATO z punktu widzenia modernizacji armii zostało zmarnowane. Na polskie siły zbrojne osłabione wieloletnimi zaniedbaniami spadły ostatnio dwa ciosy: kryzys budżetowy i kosztowny (1,4 mld złotych), źle przygotowany, bezmyślnie rozpisany na dwa lata proces tzw. profesjonalizacji armii, którego jedynym celem jest wywiązanie się z przedwyborczej obietnicy szefa PO Donalda Tuska zniesienia poboru powszechnego przed wyborami prezydenckimi" - stwierdził były polityk PiS.
>>> Prezydent do Tuska: Co z Afganistanem
"W takiej sytuacji za obronność i siły zbrojne nikt nie chce odpowiadać, bo wie, że politycznie może tylko przegrać. Dlatego obawiam się, że śmierć kapitana Ambrozińskiego pójdzie na marne, że <krew się polała, a potem wyschnie>. Lać się będą bez końca jedynie słowa" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!