Ludwik Dorn - nazywany niegdyś przez złośliwych "trzecim bliźniakiem" - teraz chce być konkurentem braci Kaczyńskich. Chce bić się o podobny prawicowy elektorat. W
dzienniku "Polska. The Times" potwierdził, że .
Dorn zapowiada ostro walkę. Porównał siebie do Baracka Obamy, który startował z przegranej pozycji, a wygrał. Powiedział, że bliskie jest mu hasło Obamy "Yes, we can".
"Kiedyś uczeni mężowie zbadali wagę i wyporność trzmiela i stwierdzili, że latać nie może. A trzmiele latają. Ten nowy twór będzie trzmielem, który lata wbrew
wszystkim” - przekonywał dziś Dorn. Dodał, że być może to właśnie trzmiel zostanie maskotką jego partii.
Dorn podał nawet robocze hasło swej partii: . To przekaz skierowany do obecnych 30- i 40-latków, którzy - zdaniem Dorna - najwięcej
zapłacą za i zaniechania kluczowych dla państwa i jego finansów reform.