Klich zabrał obstawę na sejmową komisję
Gen. Waldemar Skrzypczak nie przyszedł na posiedzenie sejmowej komisji obrony, gdzie rozmawiano m.in. o wyposażeniu polskich żołnierzy w Afganistanie. Posłowie PO i PSL zapowiedzieli wcześniej, że chcą ustalić, czy generał kwestionuje zasadę cywilnej kontroli nad armią.
- Posłowie skrytykowali gen. Skrzypczaka
- Kto zastąpi Skrzypczaka? Prezydent się waha
- Generał Skrzypczak ujął Polaków
- Nie będzie konfrontacji Skrzypczak-Klich?
- Prezydent wybrał następcę gen. Skrzypczaka
- Generał Petelicki oskarża MON
- Klich zamknął sprawę generała Skrzypczaka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po co mam przychodzić, skoro posłowie już mnie osądzili?" - mówił nam Skrzypczak. Za to szef MON Bogdan Klich zabrał ze sobą do Sejmu całą armię ludzi.
>>>To Klich przegrał ze Skrzypczakiem
Dyskusję zaplanowano po tym, jak generał Skrzypczak publicznie stwierdził, że żołnierzom w Afganistanie brakuje sprzętu, a winą za to obarczył ministerialnych biurokratów. Klich zabrał na komisję aż trzech wiceministrów, szefa sztabu, jego zastępcę, dowódców Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych, łącznie 25 osób. Zabrakło tylko dowódcy Wojsk Lądowych gen. Skrzypczaka, który czeka na podpisanie swojego wniosku o dymisję.
>>>"Skrzypczak poświęcił się dla żołnierzy"
Posiedzenie sejmowej komisji obrony jeszcze trwa. Tuż przed nim posłowie PSL i PO nie ukrywali oburzenia, że generał nie przyszedł. "Otrzymamy jedynie sprawozdanie ministra na temat stanu armii" - mówił wiceprzewodniczący komisji Mieczysław Łuczak (PSL). Kwestionował słowa dowódcy Wojsk Lądowych, że już od 2007 r. alarmował, że na misji brakuje śmigłowców i bezzałogowców: "Tych dokumentów nikt nie widział. Kto wie, czy jedna strona nie kłamała?".
Skrzypczak ripostował: "Jak mogę mieć teraz dostęp do tych dokumentów, skoro przebywam w domu, na zwolnieniu lekarskim? Kilkadziesiąt z nich leży w archiwum Wojsk Lądowych. Czy ktoś podjął próbę ich pozyskania?".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!