Lech Kaczyński zrezygnował z dalszego komentowania tej pomyłki i udawał, że nic się nie stało. Jako honorowy patron uroczystości wygłosił przemówienie o przemocy w szkole. "To problem, który świetnie rozumiem. To nie od dziś sprawa istotna" - mówił prezydent.

"Dzieciństwo to taki sam okres życia jak inne. Człowiek odczuwa, cierpi, przegrywa, wygrywa. I ma swoje prawa, których nie mogą naruszać inni, również ci silniejsi. Jestem pewien, że dla tysięcy dziewcząt i chłopców przemoc w szkole to duży problem. Oni cierpią" - dodał.

Kaczyński zaznaczył, że ze szkolnymi chuliganami trzeba walczyć z całą surowością, bo nie zasługują oni na łagodne traktowanie.