Wałęsa zabrał Sawicką na obiad. Tuż przed zatrzymaniem
Jarosław Wałęsa - świadek w sprawie oskarżonej o korupcję Beaty Sawickiej - potwierdził w piątek wcześniejsze zeznania, że w dniu zatrzymania przez CBA b. posłanki PO opowiadała mu ona o "rzeczach, które kojarzą się z korupcją". Syn b. prezydenta nie pamięta szczegółów tej rozmowy.
- Sawicka mniej groźna? Sąd obniża kaucję
- Agent Tomek jest już na emeryturze. Co się stało?
- FBI pomogło zatrzymać Sawicką
- Wałęsa o NATO: Czy nasz wróg jest w tej galaktyce?
- Doradca prezydenta w rękach CBA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wrześniu 2007 r., zanim Sawicką zatrzymała CBA w ramach operacji "kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej", była ona na obiedzie z J. Wałęsą w restauracji na gdańskiej Starówce.
"Gdy dowiedziałem się o zatrzymaniu pani Sawickiej +szczęka mi opadła+, bo kilka godzin wcześniej jedliśmy razem obiad i rozmawiałem z nią" - zeznał w piątek przed warszawskim sądem okręgowym Wałęsa.
Pytany o szczegóły toczonej wówczas rozmowy, Wałęsa powiedział tylko, że obecnie pamięta, iż na jej słowa zareagował gwałtownie. "Byłem zszokowany, że opowiada rzeczy, które w moim odczuciu kojarzą się z korupcją" - dodał.
Według J. Wałęsy, Sawicka zadzwoniła do niego i powiedziała, że jest w Gdańsku. "Wydawało mi się naturalne, żeby zaprosić ją na obiad" - powiedział Wałęsa, choć dodał, że Sawicka nie była bliską znajomą jego ani jego rodziny, a jedynie koleżanką z Klubu Parlamentarnego PO.
Powiedział, że Sawickiej towarzyszył "jeden przystojniak" (później okazało się, że był to agent CBA) - nazwiska nie pamiętał. "Przedstawił się jako biznesmen robiący interesy w Austrii" - powiedział Wałęsa.
Zeznał też, że podczas obiadu rozmawiał z Sawicką głównie o sprawach partyjnych i o zbliżających się wyborach. Zapewnił, że nie rozmawiał z nią o sprzedaży nieruchomości na Helu (co jest podstawą zarzutu dla Sawickiej), ale posłanka pytała go czy nie zna kogoś na Helu i prosiła o pomoc w nawiązaniu takiego kontaktu. "Rozmowa z panią Sawicką zupełnie się nie kleiła. Na koniec chciałem zapłacić za obiad, ale zrobił to jej towarzysz" - powiedział Wałęsa.
Pytany przez sąd, czy w tamtym okresie zauważył jakieś zmiany w zachowaniu Sawickiej, Wałęsa określił, że zachowywała się jak "zakochana nastolatka". "Odniosłem wrażenie, że nie łączą ich tylko interesy, ale też głęboka znajomość" - ocenił.
Sawicka utrzymuje, że to agent CBA znany pod pseudonimem "Tomasz Piotrowski" uwodził ją i w rzeczywistości wmontował w korupcyjną intrygę. W przerwie piątkowej rozprawy b. posłanka narzekała, że z powodu obowiązującej klauzuli tajności nie może się bronić.
Sąd odczytał wcześniejsze zeznania J. Wałęsy złożone w prokuraturze. Zeznał on wtedy, że Sawicka podczas obiadu mówiła, że potrzebuje 200 tys. zł i że oczekuje większej sumy pieniędzy za skontaktowanie jakichś osób. "Sawicka zaczęła opowiadać takie rzeczy, które jednoznacznie kojarzą się z korupcją. To mnie zszokowało" - wynika z zeznań Wałęsy złożonych w prokuraturze po zatrzymaniu Sawickiej.
Źródło: PAP

























~mangusta Gdynia2010-11-21 23:20
OBJADOWE KITY PO-BOLKOWSKIEGO SATELITY!!!
~waldek2010-11-21 13:04
NIE RÓBMY POLITYKI , róbmy afery ! .
~luzak2010-11-21 11:31
nie daleko pada mały boluś od dużego bolka.co za miasto ten gdańsk.siedlisko korupcji,po i wałęsów!ohyda
~~ Jean2010-11-20 22:06
W tym OBIADZIE WAŁĘSY musiały być JAKIEŚ DOPALACZE !!!
~max2010-11-20 18:00
Mysle ze ciekawy watek przedsstawiono ...potrzebiowala 200 tys. jakies kontakty...Ciekawe czy w tej aferze byl umoczony Syn Bolka, bo niby dlaczego mial uzyskiwac takie informacje jak nie byl w temacie afery. Dlaczego akurat jemu Sawicka mowila takie informacje. Czy syn BOLKA dzisiaj bedzie sie zaslania pomrocznoscia ciemna
~aj,waj2010-11-20 12:45
Co w tym Trójmieście się wyprawia?Gruby Bolek, cienki Bolek,mały Bolo,herr wnuczek,Karnawski, czy jak mu tam,kur.acjuszka Beata o zacięciu handlowym,spółka arcygocławska z komuchami i Tom co miał nabiał i fujarkę jak dzwon(w/g spragnionej Beatki)
~Slo2010-11-20 11:38
Sawicka z małym Bolkiem w tany poszli.
~Tofik2010-11-20 10:35
Do sowickiej. Niedawno słyszałem że Kaczor Donald ma już przygotowanego koguta, tylko odapalać.
~agatha2010-11-20 10:31
INGO...masz rację! Pozbawieni moralnosci...tyle bym dodała do ostatniego zdania
~B.Sowicka2010-11-20 10:21
Pozdrawiam wszytkich jazgoczacych PISuarów, mam nadzieje że nie zapomnicie o mnie przez długie,długie lata, nawet wtedy gdy PIS będzie juz tylko na księzycu !
Buziaczki !
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!