Przewodniczący komisji Andrzej Halicki z PO uważa, że jest to kolejny unik byłego ministra sprawiedliwości, który najpierw deklarował, że chce odpowiedzieć na wszystkie pytania komisji i ustosunkować się do zarzutów sformułowanych we wniosku o Trybunał Stanu, następnie tłumaczył swa nieobecność aktywnością w Brukseli, wreszcie mówił o planowanym wyjeździe zagranicznym. - Okazało się, że nie pokrywają się daty. Dziś inne tłumaczenie. Więc jak inaczej niż unik nie przyjąć tego tłumaczenia - pyta Halicki.

Poseł zapewnił, że choć posiedzenia komisji odbywają się za drzwiami zamkniętymi, to nie są tajne. - Cała dokumentacja będzie do wglądu mediów i wszystkich osób zainteresowanych, ale po całkowitym i pełnym wyczerpaniu procedury do której musimy się stosować - powiedział. 

Halicki powiedział, że posiedzenie komisji będzie mogło się odbyć bez udziału Zbigniewa Ziobry. Przypomniał, że każda osoba objęta wnioskiem ma prawo się do niego ustosunkować, także pisemnie z czego - jak zaznaczył - minister Ziobro nie skorzystał.
Dodał, że osoba wezwana przed komisję może ustanowić pełnomocnika. Może też złożyć wniosek o dołączenie do dowodów materiałów, które uważa za istotne. 

Jutro komisja odpowiedzialności konstytucyjnej rozpatrzy wniosek wstępny o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego ministra. Będzie to już drugie posiedzenie komisji w tej sprawie. Pierwsze odbyło się 10 lipca. W planie prac komisji jest też ustalenie listy i harmonogramu przesłuchiwania świadków.