Szef łódzkiej PO, Andrzej Biernat mówił, że odwołania dotyczyły powiatów w trzech regionach: lubelskim, lubuskim i podlaskim. Jak powiedział, większości z nich nie uwzględniono.

W komunikacie na stronie Platformy Obywatelskiej napisano, że zarząd uwzględnił odwołanie członków partii z Lublina, dotyczące wyborów delegatów na zjazd w regionie, który ma się odbyć pod koniec października.

Biernat zapewnił też, że sprawa tak zwanego pompowania kół nie była omawiana. Poseł był też pytany o sprawę listu, który do szefa PO, premiera Donalda Tuska napisała posłanka z lubuskiego Bożena Sławiak.

Informuje ona między innymi o groźbach, szantażach i przekupywaniu działkami należącymi do Agencji Nieruchomości Rolnych.

- Nie widziałem tego listu, wiem, że się pojawił - powiedział Biernat. Zapewnił jednocześnie, że premier podczas posiedzenia zarządu do niego się nie odnosił.

Posiedzenie zarządu było też poświęcone niedzielnemu referendum w Warszawie. Jego wynik jest nieważny z powodu zbyt niskiej frekwencji. Oznacza to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostaje prezydentem stolicy.