Prokuratura Generalna analizuje wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Sławomira Nowaka - poinformował IAR jej rzecznik Mateusz Martyniuk.

Wniosek przygotowali śledczy z warszawskiej prokuratury okręgowej, którzy zajmują się sprawą złożenia fałszywych oświadczeń majątkowych przez ministra. Według prokuratorów Nowak zataił otrzymanie drogiego zegarka.

Po analizie wniosku śledczych, Prokuratura Generalna zdecyduje o przesłaniu go do Sejmu. Może do tego dojść w ciągu kilku dni - powiedział Martyniuk.

Pierwszy o zamiłowaniu ministra Nowaka do drogich zegarków napisał tygodnik "Wprost". W tekście dziennikarze wspominali też o związkach Nowaka z biznesmenami korzystającymi na umowach z państwowymi firmami. Wyliczyli też drogie zegarki, z jakimi dał się sfotografować minister.

Nowak tłumaczył, że jeden z nich to prezent od rodziny, a inny posiadał tylko przez chwilę, bo pożyczył go od kolegi. Po publikacjach prasowych Nowak zapowiedział proces przeciw "Wprost". Jednocześnie uzupełnił swoje oświadczenie majątkowe o zegarek - prezent od rodziny.

Pierwsza opinia rzeczoznawcy wskazywała, że ministrowi nie grozi postępowanie prokuratorskie. Parlamentarzyści muszą deklarować w oświadczeniach składniki majątku, których wartość przekracza 10 tysięcy złotych, a specjalista ocenił, że zegarek kosztował mniej. Ta ekspertyza została jednak podważona przez prokuratorów, a kolejna, na której oparli swoje postępowanie mówiła już o wartości 15 tysięcy złotych.

Sławomirowi Nowakowi za fałszywe oświadczenia majątkowe może grozić do trzech lat pozbawienia wolności.