Szef SLD sceptycznie odnosi się do zmian w rządzie. Leszek Miller mówił w radiowej Jedynce, że ruch premiera to próba trwania za pomocą przetrwania.
Według gościa Polskiego Radia Donald Tusk kupuje czas, gdyż nowe twarze ogniskują uwagę opinii publicznej. Zdaniem przewodniczącego Sojuszu szef rządu zyska w ten sposób dwa, najwyżej trzy tygodnie.

To nie zmiana, a zamiana. Gdyby premier zaczął od zaprezentowania nowych priorytetów, jakiegoś nowego strategicznego programu i powiedział: a teraz przedstawiam ludzi, którzy najlepiej go zrealizują, to wyglądałoby to znacznie poważniej - powiedział Leszek Miller.