To, co dzieje się w partii Jarosława Kaczyńskiego przypomina szaleństwo, a Antoniego Macierewicza opętał szatan. Jeżeli gdzieś trzeba wysłać egzorcystę, to właśnie tam. Nic innego już nie pomoże - mówiła Katarzyna Piekarska w "Sterniczkach" na antenie radiowej "Jedynki", oceniając obchody czwartej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jej zdaniem, zawsze jest grupa obywateli, która wietrzy spisek po takiej tragedii - powołała się na przykład USA, gdzie około 20 proc. społeczeństwa snuje teorie spiskowe w sprawie zamachu na 11 września. W USA żaden poważny polityk takich zarzutów nie formułuje. U nas przedstawiciel największej partii opozycyjnej oskarża polskiego premiera o zdradę stanu i paktowanie z obcym państwem. To jest niedopuszczalne - zauważyła jednak.

Sytuację w polskiej polityce zaognia jej zdaniem, nie tylko to, co dzieje się w sprawie smoleńska, ale także brak merytorycznych debat, za co odpowiadają też dziennikarze. Jak się zaprasza z jednej strony pana Niesiołowskiego, a z drugiej panią Wróbel, to nie chodzi o merytoryczną dyskusję, tylko o to, żeby doszło do bardzo ostrej wymiany zdań. Zapraszani politycy są tak dobierani, żeby było "ostro" - mówiła. 

Wtórowała jej Anna Grodzka. Posłanka Twojego Ruchu uważa, że PiS i PO razem wykorzystują katastrofę smoleńską. Tragedia jest na rękę zarówno PIS, jak i PO. Dopóki ten spór trwa, to emocje wyborców koncentrują się wokół tej sprawy. Nic innego w mediach nie istnieje. Wykorzystują to obydwa te ugrupowania. Widocznie nie mają innej znalazły na eurowybory - stwierdziła.