Rosja wprowadzi embargo na owoce, warzywa, mięso, ryby, mleko i produkty mleczne z państw Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Australii, Kanady i Norwegii - zapowiedział premier rosyjskiego rządu Dmitrij Miedwiediew.

Marek Sawicki nie kryje oburzenia bezczynnością unijnych urzędników wobec tak ostrych zapowiedzi.

Wierzę, że leniwi brukselscy urzędnicy zakończą wakacje. Unia Europejska i Stany Zjednoczone obudzą się i nie będą czekać aż Miedwiediew kichnie, a Putin puści bąka. Niech poważnie potraktują problemy żywieniowe świata - oświadczył minister rolnictwa w rozmowie z Radiem ZET.

Rosyjskie embargo na żywność to wstęp do inwazji na Ukrainę - nie ma wątpliwości Sawicki. - Moskwa chce odwrócić uwagę świata od Ukrainy, żeby zajęli się swoimi gospodarkami, a nie tym, co Rosjanie robią u granic z Ukrainą - twierdzi szef resortu rolnictwa.

Jak powinna zachować się Unia? - Powinna pomóc rodzimym producentom poszukać nowych rynków zbytu, na przykład wyeksportować nadmiary żywności do krajów, w których ludzie są niedożywieni lub głodują. I Unię i USA na to stać - podsumował Marek Sawicki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosyjskie embargo na żywność. LISTA PRODUKTÓW I KRAJÓW >>>