Jacek Kurski nie chciał zdradzić, kogo ma na myśli. - Chcę, żeby ta propozycja trafiła bezpośrednio do osoby, która będzie podejmowała decyzję, czyli do Jarosława Kaczyńskiego - podkreślił w Kontrwywiadzie RMF FM. Jego zdaniem jest możliwe, że przyszłoroczne wybory prezydenckie będą odbywały się w dwóch turach.

- Obchodzimy się z panem Komorowskim jak z jajeczkiem, ale jednak jest to człowiek, który żyruje 7 fatalnych lat rządów Platformy Obywatelskiej - mówił Kurski. 

Prawdopodobnie jednak nie chodziło mu o typowanego przez niektórych na kandydata na głowę państwa Zbigniewa Ziobrę. Kurski pozwolił sobie bowiem na pewną złośliwość. Odnosząc się do przywództwa Jarosława Kaczyńskiego w PiS i jego woli jednoczenia prawicy, stwierdził: Jak się okazuje, można być młodym, przystojnym, można mieć żonę, można mieć dzieci, można mieć wiele innych umiejętności nowoczesnego obsługiwania różnych sprzętów, kart kredytowych, praw jazdy. Ale jak się nie ma charyzmy i wizji to nie będzie się liderem prawicy. Tę wizję i charyzmę ma Jarosław Kaczyński.

Pytany, co się zmieniło od jego ostrych ataków na PiS i na Jarosława Kaczyńskiego w szczególności, Kurski bronił się: Nigdy nie było ataków ad personam. Były pewne analizy polityczne, wszystko było podawane szlachetną intencją, żeby przestać przegrywać, czas zweryfikował pewne rzeczy. Dzisiaj jesteśmy razem...

CZYTAJ WIĘCEJ: A w kim kandydata PiS na prezydenta widzi Kazimierz Marcinkiewicz? >>>

ZOBACZ TAKŻE: Tajny sondaż? Piotr Duda ma szansę na drugą turę wyborów prezydenckich >>>

Jak się okazuje, można być młodym, przystojnym, można mieć żonę, można mieć dzieci, można mieć wiele innych umiejętności nowoczesnego obsługiwania różnych sprzętów, kart kredytowych, praw jazdy. Ale jak się nie ma charyzmy i wizji to nie będzie się liderem prawicy. Tę wizję i charyzmę ma Jarosław Kaczyński